Izba niższa niemieckiego parlamentu, Bundestag, w której większość ma koalicja rządowa, zatwierdziła proponowane przez Schroedera zmniejszenie wpływów budżetowych z podatków dochodowych o 15,6 mld euro. Natomiast izba wyższa, Bundesrat, kontrolowana przez opozycyjną CDU odrzuciła ten projekt. W tej sytuacji konieczne były konsultacje.
Opozycja nie była przeciwna redukcji podatków, nie zgadzała się natomiast na finansowanie deficytu budżetowego poprzez dalsze zadłużanie państwa. Rząd zaś nie widział możliwości głębszych cięć w wydatkach, zwłaszcza socjalnych, bo kategorycznie odrzucał to elektorat SPD. Po długich negocjacjach kanclerza z przywódcami opozycji wczoraj o 3.30 rano osiągnięto kompromis. Schroeder na konferencji prasowej w Berlinie zapowiedział, że będzie szukał możliwości redukcji podatków o kolejne 7,8 mld euro w 2005 r. Uzgodniony kompromis w piątek ma być przedłożony obu izbom parlamentu.
Kanclerz od marca zapowiadał przyspieszenie o rok planowanego na 2005 r. zmniejszenia podatków dochodowych w Niemczech o 15,6 mld euro. Miało to przyczynić się do ożywienia gospodarki, od trzech lata przeżywającej stagnację. Zakładano na przyszły rok wzrost PKB o 2%, gdyż pieniądze pozostawione w kieszeniach Niemców miały spowodować zwiększenie wydatków konsumpcyjnych. Rządowe plany przyczyniły się do tego, że od ośmiu miesięcy zwiększa się zaufanie niemieckich konsumentów.
Niemieckie spółki handlowe i turystyczne liczyły na przyjęcie planu Schroedera, gdyż w III kw. wydatki gospodarstw domowych spadły o 0,6% i Niemcy wyszły z recesji tylko dzięki eksportowi. Właściciel największej w Niemczech sieci domów towarowych spółka KarstadtQuelle, TUI - największe europejskie biuro podróży i 11 innych firm w weekendowych wydaniach niemieckich gazet zamieściły całostronicowe ogłoszenia wzywające opozycję do wsparcia programu redukcji podatków.
- To nie jest tyle, ile chciałem, ale i tak pomoże gospodarce - powiedział Schroeder w czasie briefingu po zakończeniu negocjacji. Redukcje podatków uzgodnione z opozycją będą sfinansowane zmniejszeniem subsydiów do budownictwa mieszkaniowego i dojazdów do pracy, sprzedażą aktywów należących do państwa i mniejszymi odpisami inwestycyjnymi dla firm. Tylko jedna czwarta z owych 7,8 mld euro mniejszych wpływów podatkowych będzie sfinansowana długiem.