Niemiecki koncern zapłaci za jeden walor Dial 28,75 USD. Oznacza to 11-proc. premię w stosunku do ceny akcji spółki na zamknięciu piątkowej sesji w Nowym Jorku. Dial to firma znana przede wszystkim z produkcji mydła o tej samej nazwie (nr 5. na rynku w USA) oraz drugiego pod względem popularności w Stanach Zjednoczonych środka czyszczącego - Purex. W 2002 r. spółka wypracowała zysk operacyjny w wysokości 220 mln USD przy przychodach ze sprzedaży wynoszących 1,3 mld USD.

Henkel, koncern z Duesseldorfu, wychodzi za granicę, by zrównoważyć pogorszenie koniunktury na rynku niemieckim, gdzie już od trzech lat systematycznie notuje spadek sprzedaży. - Kupno Dial bardzo nam pomoże, ponieważ na rynku amerykańskim obecnie mamy zbyt słabą pozycję. Tymczasem przejmowana spółka ma bardzo mocną markę i atrakcyjne wyniki - powiedział dyrektor generalny niemieckiej firmy - Ulrich Lehner.

Henkel zapowiada, że transakcja zostanie sfinalizowana za ok. cztery miesiące. Zarząd zadeklarował, że w razie kłopotów z pozyskaniem środków na jej realizację możliwa jest sprzedaż mniejszościowych udziałów w dwóch innych amerykańskich firmach - Clorox Co. i Ecolab Inc., specjalizujących się w produkcji środków czyszczących. Niemcy deklarują, że na razie nie będą zmieniać marki produktów amerykańskiej firmy na własną. Zapowiedzieli też, że przynajmniej przez dwa lata na stanowisku pozostanie obecny dyrektor generalny Dial.

Henkel w kwartale kończącym się 30 września zanotował 11-proc. wzrost zysku netto, do 118 mln euro. Dial w tym samym okresie zarobił o 15% więcej niż rok wcześniej. W ciągu ostatnich 4 miesięcy kurs akcji amerykańskiej spółki wzrósł aż o 36%.