Wcześniejsze prognozy mówiły o tym, że PZU spodziewa się zysku netto zbliżonego do osiągniętego w ubiegłym roku (1,24 mld zł). W I półroczu (wyniki po III kwartałach spodziewane są w czwartek) grupa zarobiła blisko 795 mln zł, czyli o 14% więcej niż w analogicznym okresie ub.r.
W I półroczu majątkowe PZU borykało się ze spadkiem przychodów ze składek. Mimo odrobienia części strat w II kwartale, największy polski ubezpieczyciel zakończył pierwsze sześć miesięcy wpływami ze składek niższymi o 3,9% niż w I połowie 2002 r. Wygląda na to, że wyniki ze sprzedaży uległy dalszej poprawie. - Przypis składki z ubezpieczeń komunikacyjnych oceniam pozytywnie, bo PZU udało się utrzymać ponad 70-proc. udział w tym segmencie rynku - stwierdził C. Stypułkowski. Niezłe wyniki osiągnięto również w pozostałych ubezpieczeniach majątkowych.
Prezes Stypułkowski powiedział również, że PZU poważnie przygląda się rynkom wschodnim, traktując je jako bardzo wzrostowe. Nie chciał jednak ujawnić żadnych szczegółów. PZU jest na razie większościowym inwestorem w litewskim towarzystwie UAB DK Lindra, które ma ok. 7% udziału w tamtejszym rynku ubezpieczeń majątkowych.
Zdzisław Montkiewicz, poprzednik C. Stypułkowskiego na stanowisku prezesa PZU, również nie wykluczał wyjścia PZU ze sprzedażą produktów poza granice Polski (mowa była np. o rynku niemieckim). Ekspansja zagraniczna miała być jednym z elementów nowej strategii PZU (jest ona modyfikowana przez obecny zarząd).