Kolejny tydzień przeniósł wiele ciekawych informacji, niewiele jednak zmienił w ogólnym obrazie rynków finansowych. Główne zachodnie rynki akcji nadal zaprzeczały prawu grawitacji, utrzymując się na wysokich poziomach, choć oczywistą siłę wykazywała już tylko średnia przemysłowa Dow Jonesa, co mogłoby wskazywać na dalsze "zawężanie" się trwającej od marca zwyżki. Wieść o odnalezieniu się złowrogiego Saddama Husajna wraz ze spekulacjami o jej pozytywnym wpływie na rynki akcji wyglądała na typową "szczytową" informację pobudzającą emocje, przy braku większego rzeczywistego znaczenia. Jednak poniedziałkowa słabość rynków akcji nie miała większych konsekwencji na kolejnych sesjach. Na naszym podwórku bohaterska i skuteczna obrona niepodległości Polski przeprowadzona przez cudownie ocalonego z katastrofy śmigłowca premiera Millera też nie wywołała na GPW ekscytacji. Wzrost z poprzedniego tygodnia był jedną z większych w tym roku niespodzianek (jeśli porównywać wcześniejsze wskazania Wigometru ze skalą późniejszej zwyżki), co natychmiast wywołało najsilniejszą w tym roku poprawę nastrojów (rekordowy wzrost Wigometru o 51 pkt). Tak szybkie dostosowanie się nastrojów uczestników rynku (a przynajmniej ich Wigometrowej próbki) do zmiany realiów, nie świadczy o zbyt dużym potencjale obecnej zwyżki. Późną wiosną tego roku, to właśnie pesymizm utrzymujący się, pomimo systematycznego trwającego przez wiele tygodni wzrostu rynku, sugerował duże prawdopodobieństwo kontynuacji zwyżki.

Na rynki obligacji na całym świecie (u nas też) działały pozytywnie dane o najniższym od lat 60. poziomie bazowej inflacji w USA, oraz nie widzianym od półwiecza załamaniu dynamiki podaży pieniądza w USA (spadek M3 o 1% w ciągu minionych 13 tygodni, dynamika roczna najniższa od 1995 roku). Równocześnie - by obraz przypadkiem nie stał się zbyt jasny - tym informacjom o deflacyjnej wymowie towarzyszyła silna hossa na rynkach towarowych (indeks CRB najwyżej od 1996 roku i o krok od szczytu z 1988 roku) będąca objawem narastania presji inflacyjnej (środowisko korzystne dla "emerging markets").