Reklama

W maju zabraknie 2 mld złotych

Wejście Polski do Unii Europejskiej spowoduje zmiany w sposobie rozliczania VAT od importu. W rezultacie w maju oraz przez większą część czerwca znacznie spadną dochody budżetu z tego podatku. Według resortu finansów, będzie to kosztować budżet 2 mld zł.

Publikacja: 20.12.2003 08:15

Obecnie importerzy, którzy sprowadzają towary, płacą VAT na granicy. Jeśli więc towar przekracza granicę w maju, w maju też budżet dostanie pieniądze. I tak będzie również przez część przyszłego roku - aż do końca kwietnia.

Będzie dziura

Od początku maja Polska będzie członkiem Unii Europejskiej. Zniknie też część granic celnych - w rezultacie importerzy, którzy sprowadzają towary z UE, przestaną płacić VAT na granicy, a zaczną się rozliczać z budżetem na zasadach ogólnych. Oznacza to, że za towar, który przejechał granicę w maju, zapłacą podatek dopiero po 25 czerwca. W rezultacie - przez cały maj oraz większą część czerwca budżet nie otrzyma ani grosza od firm, importujących towary z UE. Powstanie dziura w dochodach państwa. Jak duża?

Jak podaje GUS, import z krajów Unii stanowi ponad 60% polskich zakupów za granicą. Ostatnio było to prawie 62%, choć udział ten w ostatnim czasie nieco spadł. Z kolei wpływy budżetu państwa z VAT, pobieranego od towarów importowanych, mają w tym roku stanowić 67% całości dochodów z tego podatku. Biorąc pod uwagę, że w przyszłym roku VAT ma dać budżetowi ponad 67,6 mld zł, a stosunek dochodów od towarów importowanych do całości wpływów będzie zbliżony do tegorocznego, budżet z importu ma otrzymać ok. 45 mld zł. A od importu z UE - 27,6 mld zł. Czyli średnio co miesiąc do budżetu powinno wpływać z tego tytułu 2,3 mld zł. Innymi słowy - półtoramiesięczna zmiana powinna kosztować budżet ok. 3,5 mld zł.

Zapytaliśmy resort, na ile szacuje ten ubytek. Okazało się, że - wg MF - do budżetu państwa z tego tytułu nie wpłynie 2 mld zł.

Reklama
Reklama

Szybki wzrost długu

Co to oznacza dla budżetu? Bardzo możliwe, że z powodu majowej dziury budżet będzie zmuszony zwiększyć tempo zadłużania się w II kwartale. Spowodowałoby to, że po gigantycznych emisjach papierów skarbowych w I kwartale, które sięgną od 26 mld do 35,1 mld zł (plus 4-5 mld euro z zagranicy), w kolejnych trzech miesiącach emisje będą niewiele mniejsze.

Inny problem mogą stanowić zaplanowane przez rząd wpływy z VAT. Wg projektu budżetu, dochody z tego podatku mają być o 12,4% wyższe od tegorocznych. Doliczając majowo-czerwcowy ubytek, ten wzrost (bez zmiany warunków rozliczania VAT) wyniósłby od 15,6 do prawie 18%.W tym roku ten wzrost miał wynieść 4,8%.

- Taki wzrost wpływów z VAT, jaki został zaplanowany w przyszłym roku, będzie trudny do uzyskania - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista z PKO BP.

Jeszcze miesiąc opóźnienia?

Na dodatek - możliwe, że ubytek dochodów z budżetu z powodu zmian w VAT będzie jeszcze większy. Nowa ustawa wprowadza pojęcie "obrotu wewnątrzwspólnotowego", obejmujący import towarów z UE. Wg ustawy - importerzy w takim przypadku dostawaliby jeszcze jeden miesiąc na rozliczenie VAT-u (o ile nie zostanie wystawiona faktura). W takim przypadku podatnik za towar sprowadzony z UE w maju zapłaciłby nie po 25 czerwca, ale po 25 lipca. Jednak resort finansów nie udzielił nam odpowiedzi na pytanie, jak dużej liczby towarów może dotyczyć nowy przepis o handlu wewnątrzwspólnotowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama