Zgodnie z przyjętym przez Sejm projektem budżetu 2004 r., wydatki wyniosą 199,8 mld zł, a dochody 154,5 mld zł. Obie pozycje wzrosły w porównaniu z przedłożeniem rządowym o ok. 1,5 mld zł w wyniku decyzji o zmniejszeniu o 40% tzw. środków specjalnych. Posłowie zdecydowali w piątek, aby pieniądze te przekazać m.in. na dofinansowanie budowy warszawskiego metra i na przewozy regionalne. Nie był z tego powodu zadowolony wicepremier rządu Jerzy Hausner. - Poprawka ta idzie bardzo daleko, ograniczając możliwość wypełniania przez państwo niektórych funkcji. Uważam, że powinno się ograniczyć wydatki ze środków specjalnych o ok. 15% - stwierdził wicepremier. J. Hausner zadeklarował, że rząd przygotuje ustawę, która w przyszłości całkowicie zniesie środki specjalne.
W wyniku decyzji posłów, Mieczysław Czerniawski, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych, wycofał swoją poprawkę, zmniejszającą środki specjalne o 5%. Pieniądze, ponad 160 mln zł, miały być przeznaczone na redukcję deficytu. W efekcie Sejm obniżył go tylko o 200 mln zł, do 45,3 mld zł, a nie, jak przyjęła Komisja Finansów, o ponad 360 mln zł.
Ponadto Sejm nie poparł poprawki zgłoszonej przez posłów Platformy Obywatelskiej, likwidującej tzw. trzynastki dla osób pełniących kierownicze stanowiska w państwie. Posłowie zgodzili się za to na przeznaczenie 22,8 mln zł na samolot dla VIP-ów. Pieniądze mają pochodzić ze zmniejszenia wydatków administracyjnych i zostaną zapisane na specjalnej rezerwie celowej.
Teraz ustawa budżetowa trafi do Senatu, który, według wcześniejszych planów, ma się nią zająć 12 stycznia.
Strajk zawieszony