Zdaniem Grzegorza Sygnowskiego, eksperta Ipsos, w grudniu niemal zawsze konsumenci przejawiają mniejszy optymizm. - Obciążenie, głównie finansowe, które wiąże się ze świętami, bierze na ogół górę i nawet szczególna atmosfera świąt nie jest tu w stanie wiele poprawić - powiedział G. Sygnowski. Według danych NBP, w ubiegłym roku po okresie świątecznym zadłużenie gospodarstw domowych wyniosło o prawie 42 mld złotych. Było to prawie 3 mld więcej niż w analogicznym okresie 2001 roku. Biorąc pod uwagę wzmożone zainteresowanie zaciąganiem kredytów konsumpcyjnych w tym roku, tendencja wzrostowa będzie się nadal utrzymywać. Zdaniem G. Sygnowskiego Polacy coraz chętniej będą korzystać z kredytów zaciąganych na bieżące potrzeby. - Od jakiegoś czasu zadajemy w naszych badaniach pytanie, w jaki sposób respondenci zamierzają sfinansować zakupy przedświąteczne. Udział odpowiedzi wskazujących na kredyt od jakiegoś czasu rośnie. W grudniu zadeklarowało to 21% badanych - powiedział G. Sygnowski. Potwierdzają to opinie zebrane w bankach. - Możemy zaobserwować zdecydowaną tendencję wzrostową zainteresowania kredytami przedświątecznymi. Ostateczne wyliczenia będziemy znali po Nowym Roku. Jednak z rozmów ze sprzedawcami wynika, iż nasza świąteczna oferta kredytowa cieszy się ogromnym zainteresowaniem konsumentów - powiedział Dariusz Zieliński, dyrektor departamentu klienta detalicznego Banku PKO BP. Podobnego zdania jest Piotr Gajdziński, rzecznik prasowy Banku Zachodniego WBK. - Nasz kredyt świąteczny cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, o wiele większym niż w ubiegłym roku - powiedział. Według Roberta Morenia, rzecznika prasowego Banku Pekao, wzrost liczby kredytów konsumpcyjnych związany jest ze zmianą nastawienia Polaków. - Z jednej strony kredyty traktowane są jako sposób do załatania domowego budżetu w okresie przedświątecznym, a z drugiej jest to coraz bardziej naturalne poszerzenie dostępu do pewnych dóbr konsumpcyjnych - powiedział R. Moreń.