Przedstawiciel ministerstwa nie ujawnił, czy do końca roku resort zakończy operację. Wcześniej MF podawało, że wymienionych ma być 260 mln euro.
Pieniądze, które ministerstwo sprzedaje na rynku, pochodzą z kredytu o wartości 500 mln euro, udzielonego Polsce pod koniec listopada. Druga transza pożyczki ma wpłynąć na rachunek rządu w pierwszym kwartale 2004 r.
Wiceminister finansów Ryszard Michalski powiedział kilka dni temu, że operacja wymiany walut będzie przeprowadzana w ratach, aby uniknąć wahań kursowych. Od końca ubiegłego tygodnia, kiedy resort rozpoczął operację, kurs złotego do euro jest stabilny. We wtorek po południu euro było wyceniane na 4,647 zł w porównaniu z 4,645 zł na piątkowym zamknięciu.
Jacek Tomorowicz, dyrektor Departamentu Polityki Zagranicznej MF powiedział w wywiadzie dla PARKIETU, że w przyszłym roku może być kontynuowana wymiana na złote pieniędzy pochodzących z pożyczek zagranicznych. Stwierdził, że mogą to być "spore" kwoty. Biorąc pod uwagę, że tylko w pierwszym kwartale przyszłego roku rząd zaciągnie za granicą pożyczki o wartości 4,5 mld euro, a na spłatę długów potrzebuje ok. 1,5 mld euro, można założyć że na rynek trafi nawet 3 mld euro.
EBI udzielił Polsce w listopadzie dwóch pożyczek. Druga, również o wartości 500 mln euro ma być przeznaczona na współfinansowanie inwestycji unijnych. Pieniądze będziemy otrzymywać wraz z uruchamianiem kolejnych projektów inwestycyjnych. Pierwsza rata powinna wpłynąć w pierwszym kwartale przyszłego roku.