Reklama

Opóźnione prace nad ustawą o funduszach

Posłowie nie odpuścili sobie ustawy o funduszach inwestycyjnych. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, złożyli wniosek o zbadanie, czy jest ona zgodna z konstytucją. Może to oznaczać dalsze opóźnienie prac nad projektem.

Publikacja: 31.12.2003 08:33

Do Biura Studiów i Ekspertyz wpłynął jeden wniosek podpisany przez kilku posłów. Których? Nie wiadomo. Podczas nieformalnego spotkania poświęconego ustawie o funduszach, które odbyło się w Sejmie w połowie grudnia, zbadania zgodności projektu z konstytucją domagali się m.in. Józef Gruszka z PSL i Andrzej Aumiller z SLD.

Dzień wcześniej marszałek Sejmu Marek Borowski podjął niestandardową decyzję: w trakcie trzeciego czytania ustawy zdjął ją z porządku obrad jeszcze przed rozpoczęciem głosowań.

Według posłów, sprzeczne z konstytucją są niektóre przepisy dotyczące tzw. tytułów egzekucyjnych. Na ich podstawie banki dochodzą swoich praw od dłużników. W przyszłości przywilej ten ma być rozszerzony na fundusze sekurytyzacyjne, które będą inwestować w długi. Zastrzeżenie posłów budzi zapis (projekt ustawy o funduszach odnosi się w tym względzie do kodeksu postępowania cywilnego), z którego wynika, że sądy wydają zgodę na egzekucję należności na posiedzeniu niejawnym. Według A. Aumillera oznacza to, że sędzia podejmuje decyzję bez wysłuchania kredytobiorcy.

Jeżeli eksperci badający ustawę uznają, że jest ona zgodna z konstytucją, marszałek podda ją pod głosowanie. W połowie grudnia M. Borowski nie był jeszcze w stanie podać żadnego terminu. Przyznał jednak, że wejście w życie ustawy, planowane wstępnie na styczeń 2004 r., opóźni się co najmniej o kwartał.

A co się stanie, gdy eksperci zgodzą się z zarzutami posłów? Tego na razie nie wiadomo. Regulamin Sejmu zakłada wprawdzie ponowne odesłanie ustawy do prac w komisjach, ale tylko w przypadku, gdy Sejm przyjmie poprawki w trzecim czytaniu. Głosowanie nad całością projektu zostaje wtedy odłożone do czasu, gdy komisje stwierdzą, czy wskutek przyjętych poprawek nie pojawiły się sprzeczności między poszczególnymi przepisami.

Reklama
Reklama

Posłowie mają też inne wątpliwości związane z ustawą. Chodzi m.in. o regulacje podatkowe dotyczące sekurytyzacji. Według LPR, banki sprzedające wierzytelności będą unikać podatków, na czym budżet będzie tracił 4-6 mld zł rocznie. Posłom z LPR nie podobają się też zapisy dotyczące nabywania przez fundusze nieruchomości. Ich zdaniem, za pośrednictwem takich podmiotów cudzoziemcy będą mogli przejmować w Polsce ziemie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama