Reklama

Polska mało konkurencyjna

W opinii zagranicznych inwestorów, warunki prowadzenia biznesu są znacznie bardziej korzystne w Czechach i na Węgrzech niż w Polsce. - Jeżeli taka sytuacja utrzyma się, istnieje niebezpieczeństwo, że inwestorzy coraz częściej będą się decydować na lokowanie pieniędzy u naszych sąsiadów - ostrzega Michalis Michael, dyrektor zarządzający Synovate, firmy prowadzącej wśród zagranicznych firm sondaż Barometr Nastrojów Inwestycyjnych.

Publikacja: 03.01.2004 08:16

Według szacunków Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, w całym 2003 r. do Polski napłynęło około 5,5 mld USD inwestycji bezpośrednich. W ubiegłym roku było to ponad 6 mld USD. Zdaniem prezesa PAIiIZ Andrzeja Zdebskiego, mniejszy napływ inwestycji spowodowany był sytuacją gospodarczą oraz większą aktywnością i konkurencyjnością innych państw naszego regionu.

- Generalnie na świecie notuje się spadek bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Spadek zanotowało większość krajów i niestety także my się do tej grupy zaliczamy. Czyli, po pierwsze, tendencja światowa, a po drugie, sprawy związane z konkurencyjnością naszego kraju - powiedział A. Zdebski.

Bariery

Największymi barierami rozwoju biznesu w Polsce - zdaniem inwestorów zagranicznych - są biurokracja, źle rozwinięta infrastruktura oraz korupcja. Natomiast Czechy i Węgry są kojarzone ze sprawiedliwym systemem prawnym, brakiem korupcji i dobrze rozwiniętą infrastrukturą. Prezes A. Zdebski przyznaje, że infrastruktura jest naszą dużą bolączką i może być decydującym czynnikiem przy wyborze miejsca inwestycji. Polska o powierzchni 312 tysięcy km2 posiada tylko 381 tysięcy kilometrów dróg oraz 337 kilometrów autostrad. Dla porównania, czterokrotnie mniejsze od nas Czechy mają 517 km autostrad (381 tys. km dróg), a Węgry o powierzchni 93 tys. km2 i łącznej długości 188 tys. km dróg - 448 km autostrad. - Jednak nie możemy zapomnieć o naszym zdecydowanym plusie, którego nie mają zarówno Czesi, jak i Słowacy, a którym jest dostęp do morza - dodaje A. Zdebski.

Duży rynek

Reklama
Reklama

Jak wynika z barometru, głównymi czynnikami rozważanymi przez firmy zagraniczne przy wyborze miejsca inwestycji są wysoki popyt wewnętrzny, dobrze rozwinięty sektor finansowy oraz wysoka jakość kadry zarządzającej. - Ktoś może powiedzieć, że to jest truizm, ale naszym największym atutem jest przede wszystkim duży rynek wewnętrzny. W tym aspekcie jesteśmy najbardziej konkurencyjni w tej części Europy - powiedział A. Zdebski. Potwierdza to Joao Rodrigez, prezes zarządu Martifer Polska. - Jednym z decydujących czynników, które miały wpływ na to, że wybudowaliśmy w Polsce swoją fabrykę, była wielkość kraju, duży rynek wewnętrzny oraz jakość zasobów ludzkich - powiedział.

Polska w opinii inwestorów postrzegana jest jako kraj charakteryzujący się o wiele wyższą jakością kadry zarządzającej od naszych sąsiadów. Kolejnym plusem naszego kraju jest koszt pracy. Według Economist Intelligence Unit, jest on zdecydowanie mniejszy niż w Czechach czy na Węgrzech. Nieznacznie korzystniejsze warunki oferuje tylko Słowacja.

Polityka rządu

Mimo że obecnie zagraniczni inwestorzy oceniają działalność rządu bardziej przychylnie, oceny te wciąż pozostają na poziomie negatywnym. Zdaniem Petera Driscolla, wiceprezesa Amerykańskiej Izby Handlowej, poprawę oceny polskiego rządu zawdzięcza się przekonaniu inwestorów o "zasadności przeprowadzenia reformy finansów publicznych". Zatwierdzenie przez Sejm budżetu na 2004 rok, w którym zaplanowano obniżenie podatku dochodowego dla firm do poziomu 19%, oraz plan Hausnera mogą mieć w jego ocenie pozytywny wpływ na postrzeganie Polski przez inwestorów. - Zmiany w podatkach są niezwykle ważne i zachęcające dla inwestorów, i mogą stać się języczkiem u wagi podczas wyboru miejsca pod inwestycje - potwierdza David Thomas, prezes Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej. Jest to o tyle istotne, że Czesi podwyższyli od tego roku stawkę VAT z 5 do 22%, co zasadniczo wpłynie na spadek ich konkurencyjności.Wejście do UE

Oczywiście, także to, że wstępujemy do Unii Europejskiej, wpływa na konkurencyjność naszego kraju. - Dostęp do unijnego rynku jest bardzo istotny dla potencjalnych inwestorów z Korei Południowej czy z Japonii - powiedział A. Zdebski. Według inwestorów, akcesja do struktur unijnych spowoduje znaczny wzrost zainteresowania lokowaniem pieniędzy w Polsce. Jednak nie wolno nam zapominać, że naszymi głównymi konkurentami w walce o inwestycje zagraniczne są kraje, które także będą miały dostęp do wspólnego rynku. - Czesi, Polska i Słowacja będę coraz częściej traktowane jako jeden obszar - podkreślił prezes PAIiZ. Właśnie dlatego, zdaniem A. Zdebskiego, tak trudno będzie przewidzieć, co zadecyduje o wyborze lokalizacji inwestycji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama