Według szacunków Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, w całym 2003 r. do Polski napłynęło około 5,5 mld USD inwestycji bezpośrednich. W ubiegłym roku było to ponad 6 mld USD. Zdaniem prezesa PAIiIZ Andrzeja Zdebskiego, mniejszy napływ inwestycji spowodowany był sytuacją gospodarczą oraz większą aktywnością i konkurencyjnością innych państw naszego regionu.
- Generalnie na świecie notuje się spadek bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Spadek zanotowało większość krajów i niestety także my się do tej grupy zaliczamy. Czyli, po pierwsze, tendencja światowa, a po drugie, sprawy związane z konkurencyjnością naszego kraju - powiedział A. Zdebski.
Bariery
Największymi barierami rozwoju biznesu w Polsce - zdaniem inwestorów zagranicznych - są biurokracja, źle rozwinięta infrastruktura oraz korupcja. Natomiast Czechy i Węgry są kojarzone ze sprawiedliwym systemem prawnym, brakiem korupcji i dobrze rozwiniętą infrastrukturą. Prezes A. Zdebski przyznaje, że infrastruktura jest naszą dużą bolączką i może być decydującym czynnikiem przy wyborze miejsca inwestycji. Polska o powierzchni 312 tysięcy km2 posiada tylko 381 tysięcy kilometrów dróg oraz 337 kilometrów autostrad. Dla porównania, czterokrotnie mniejsze od nas Czechy mają 517 km autostrad (381 tys. km dróg), a Węgry o powierzchni 93 tys. km2 i łącznej długości 188 tys. km dróg - 448 km autostrad. - Jednak nie możemy zapomnieć o naszym zdecydowanym plusie, którego nie mają zarówno Czesi, jak i Słowacy, a którym jest dostęp do morza - dodaje A. Zdebski.
Duży rynek