Brytyjskie banki zostały zmuszone do ustępstw dotyczących wysokości odsetek, które płacą użytkownicy kart kredytowych. Wymogły to na nich, po debacie w parlamencie, władze nadzorujące sektor finansowy. Matthew Barret, dyrektor generalny Barclays - instytucji, która jako pierwsza w Europie zaczęła wystawiać w 1966 r. karty kredytowe, przyznał przed komisją parlamentarną, że sam nie korzysta z tego rodzaju usług, gdyż są one za drogie.
Kierownictwo Barclays poinformowało o zamiarze wprowadzenia tańszych kredytów, o stałym oprocentowaniu wynoszącym około 7,9% w skali rocznej, na które klienci będą mogli zamienić zobowiązania wynikające z kart kredytowych. Odsetki od tych ostatnich są prawie dwa razy wyższe i sięgają obecnie 14,9%. Z oferty tej będzie mogło skorzystać 9 mln użytkowników wystawionych przez Barclays kart.
Ponadto władze antymonopolowe zmusiły banki do dokładniejszego informowania klientów o kosztach korzystania z tej popularnej formy kredytowania. Stosowany przez Barclays slogan o nieprocentowanych kartach kredytowych będzie usunięty z materiałów reklamowych jako nieprawdziwy i sprzeczny z prawem chroniącym interesy konsumentów.
Karty kredytowe Citibanku i HSBC
w Chinach