Początek poniedziałkowych sesji przyniósł zwyżkę notowań na rynkach nowojorskich. Powodzeniem cieszyły się akcje firm branży informatycznej. Impuls do ich kupowania dał większy niż przewidywano zysk w IV kwartale jednego z czołowych dostawców oprogramowania Siebel Systems. W ślad za jego walorami zdrożały papiery niemieckiej spółki SAP. Tymczasem wiadomość o listopadowym wzroście sprzedaży półprzewodników pobudziła zwyżkę notowań ich największego producenta - firmy Intel. Dodatkowo przyczyniła się do niej informacja o współpracy z Microsoftem, którego akcje także zdrożały. Chętnie inwestowano też w walory wytwórcy mikroprocesorów Advanced Micro Devices.

Uwagę zwracało zainteresowanie papierami General Motors i Ford Motor. Zwyżkę notowań giganta farmaceutycznego Pfizer spowodowała przychylna rekomendacja Morgan Stanley, a wzrost ceny akcji czołowej firmy budowlanej Fluor - dane o zwiększeniu w listopadzie do rekordowego poziomu wydatków na budownictwo w USA. Natomiast negatywna ocena firm świadczących usługi dla przemysłu naftowego pobudziła wyprzedaż ich walorów. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones podniósł się o 1,29%, a Nasdaq o 2,03%.

Notowania rosły również w Europie, ale znacznie wolniej. FT-SE 100 zyskał tylko 0,7%. CAC-40 wzrósł 0,32%, a DAX o 0,43%. Zwyżce notowań sprzyjały przychylne rekomendacje dla spółek z branży telekomunikacyjnej. Vodafone Group został pozytywnie oceniony przez Goldman Sachs, a Royal KPN przez Merrill Lynch. W ślad za ich akcjami zdrożały walory Deutsche Telekom. Tymczasem pogłoski o możliwości przejęcia przez Home Depot zwiększyły popyt na walory sieci domów towarowych Kingfisher. Zdrożały też papiery Nestle.

Natomiast w odwrocie znalazły się notowania producenta lekarstw AstraZeneca, którego akcje uznano za zbyt drogie, oraz giganta branży elektronicznej Philips - ze względu na wysoki kurs euro do dolara. Mniejsza sprzedaż detaliczna w Niemczech w listopadzie ub.r. zniechęciła inwestorów do walorów koncernu handlowego Metro, a spodziewane straty w USA do akcji Volkswagena.