Indeks usług obliczany przez brytyjską firmę NTC Research spadł w grudniu do 56,6 pkt, z 57,5 w listopadzie, co było najwyższym poziomem tego wskaźnika od października 2000 r. Każdy odczyt tego indeksu powyżej 50 pkt oznacza rozwój badanej branży. 10 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg News spodziewało się jego wzrostu do 58 pkt.
Napędzana popytem z zagranicy gospodarka strefy euro ma w tym roku odnotować tempo wzrostu na poziomie 1,8%, a więc ponad cztery razy szybsze niż w ub.r. Takie są prognozy Komisji Europejskiej. Spółki telekomunikacyjne, takie jak France Telecom, inwestują w rozwój nowych usług, a linie lotnicze informują o rozwoju ruchu pasażerskiego.
- Firmy przygotowują nowe duże projekty i zwiększają budżety na konsulting. Mamy więcej kontraktów ze starymi klientami, ale przybywają też nowi - powiedział agencji Bloomberga Oscar Torreblanca, dyrektor marketingu w ISC Consultores, madryckiej spółce doradczej, specjalizującej się w zabezpieczaniu systemów komputerowych, której klientami są m.in. hiszpański rząd i europejskie firmy telekomunikacyjne.
Indeksy z czterech największych gospodarek strefy euro wykazały wolniejszy wzrost usług w Niemczech, Francji i we Włoszech. Natomiast w Hiszpanii, najszybciej rozwijającym się kraju z tych czterech, indeks usług wzrósł do 58,5 pkt, z 57,5 w listopadzie. W całej strefie euro wzrost branży usługowej był w ub.r. szybszy niż przemysłu.
Euro niegroźne dla usług