W lutym 2002 r. GPW i Euronext (sojusz rynków z Paryża, Amsterdamu, Brukseli i Lizbony) podpisały umowę o wzajemnym członkostwie. Giełdy zobowiązały się umożliwić brokerom działającym na rynku partnera bezpośredni dostęp do własnych notowań. - Zostały już usunięte wszelkie przeszkody prawne. Dopracowujemy kwestie techniczne - powiedział Wiesław Rozłucki, prezes GPW.
Krajowi brokerzy na razie nie obawiają się nowej konkurencji. - Dla międzynarodowych brokerów łatwiej i taniej jest korzystać z lokalnych domów maklerskich - mówi Paweł Szymański, prezes DM Banku Handlowego. Zdaniem Mariusza Sadłochy, prezesa DM BZ WBK, naszym rynkiem zainteresować się mogą internetowe biura maklerskie. Nie wyklucza scenariusza, że za jakiś czas polscy pośrednicy skorzystają z możliwości obecności na parkiecie Euronextu. - Zawsze pozostaje pytanie o koszty i wartość dodaną świadczonych usług. Dla naszych klientów najważniejsze jest to, że już dziś, korzystając z pośrednictwa zagranicznego brokera, możemy im zapewnić zawieranie transakcji na rynku Euronext - uważa M. Sadłocha.