Reklama

Sejm wybrał swoich reprezentantów

Sejm wybrał wczoraj swoich przedstawicieli w Radzie Polityki Pieniężnej. Poparcie posłów zyskali: Jan Czekaj, kandydat SLD, Mirosław Pietrewicz, rekomendowany przez PSL i Stanisław Nieckarz, popierany przez UP.

Publikacja: 09.01.2004 08:21

Za kandydaturą J. Czekaja głosowało 245 spośród 418 posłów, M. Pietrewicz dostał 256 głosów, a S. Nieckarz - 247. Wynik głosowania był zgodny z rekomendacją sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Dwaj pierwsi kandydaci wezmą udział w styczniowym posiedzeniu RPP. S. Nieckarz dołączy do Rady w lutym.

Według J. Czekaja, wybór nowej RPP nie powinien wywołać gwałtownych zmian w polityce pieniężnej. Kandydat SLD powiedział wczoraj, że Polska mogłaby wstąpić do strefy euro w 2009 lub 2010 r. M. Pietrewicz powiedział natomiast, że w pierwszym kwartale tego roku może dojść do obniżki stóp procentowych o 50 pkt bazowych. Jego zdaniem, inflacja w Polsce jest pod kontrolą. S. Nieckarz opowiedział się za redukcją stóp procentowych w ciągu najbliższego roku-półtora do realnego poziomu obowiązującego w strefie euro, czyli do ok. 1 pkt proc. powyżej inflacji (obecnie główna stopa procentowa w Polsce wynosi 5,25%).

W przyszłym tygodniu swoich przedstawicieli w Radzie ma wybrać Senat. W środę senacka Komisja Gospodarki i Finansów Publicznych rekomendowała do RPP wszystkich 11 zgłoszonych kandydatów. Wczoraj wicepremier Jerzy Hausner poparł cztery osoby: wiceminister finansów Halinę Wasilewską-Trenkner, Andrzeja Wojtynę i Edmunda Pietrzaka, doradców społecznych prezydenta, oraz Stanisława Owsiaka. Najwięcej czasu na wskazanie swoich trzech reprezentantów w RPP ma prezydent.

Trzeba odpolitycznić Radę

Henryka Bochniarz,

Reklama
Reklama

prezydent Polskiej Konfederacji

Pracodawców Prywatnych

Propozycje członków do nowej Rady Polityki Pieniężnej, które są obecnie zgłaszane, wzbudziły duże zaniepokojenie członków Rady Przedsiębiorczości. Rada Polityki Pieniężnej powinna być przykładem instytucji niepolitycznej. Niepokoi nas fakt, że na liście są posłowie oraz senatorowie. Łączenie tych funkcji nie jest czymś, co polskiej gospodarce będzie służyło. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest jaskrawym przykładem, do czego prowadzi upolitycznienie takich ciał. Na pewno w tej sprawie będziemy zgłaszać swoje uwagi do parlamentu oraz prezydenta.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama