Reklama

Trichet ostrzega przed silnym euro

Europejski Bank Centralny na wczorajszym posiedzeniu utrzymał podstawową stopę procentową na poziomie 2%, najniższym od prawie 60 lat, ale dwukrotnie wyższym niż w USA. Umacnianie się kursu wspólnej waluty wobec dolara zagraża już ożywieniu gospodarczemu w strefie euro, którego motorem jest eksport.

Publikacja: 09.01.2004 08:42

W ciągu minionego roku euro zyskało wobec dolara 20% i 30% od stycznia 2002 r., kiedy zaczęło się umacniać. Zmniejsza to zyski europejskich spółek, którym pozostaje mniej środków na inwestycje czy zwiększanie zatrudnienia. Wtorkowy spadek kursu dolara do rekordowo niskiego poziomu 1,2813 za euro skłonił niektórych polityków, na przykład premiera Belgii Guya Verhofstadta, do wystosowania apeli pod adresem EBC, by obniżył stopy.

- Silne euro nie zakończyło wprawdzie ożywienia gospodarki, ale wyraźnie ogranicza jego tempo. Zmniejsza to zyski spółek i zamówienia dla fabryk - powiedział agencji Bloomberga Olaf Wortmann, ekonomista ze stowarzyszenia niemieckiego przemysłu maszynowego VDMA.

Szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet przyznał na wczorajszej konferencji prasowej, że "umacniające się euro ma niekorzystny wpływ na eksport", ale dodał, że "przynajmniej częściowo powinien to zrekompensować" przyspieszony rozwój światowej gospodarki. Trichet tym samym po raz pierwszy dał do zrozumienia, że EBC jest zaniepokojony silnym kursem wspólnej waluty, zwłaszcza wobec dolara. Stany Zjednoczone kupują bowiem prawie jedną czwartą eksportu ze strefy euro, a eksport generuje ok. 20% produktu krajowego brutto tego regionu.

Jest niemal pewne, że EBC nie podniesie stóp procentowych, zanim nie zrobi tego Fed. Niektórzy ekonomiści uważają, że w marcu zostaną obniżone stopy w strefie euro, by powstrzymać umacnianie się wspólnej waluty i zmniejszyć różnicę w kosztach pieniądza między Europą i USA.

W Wielkiej Brytanii stopy bez zmian

Reklama
Reklama

Bank Anglii pozostawił wczoraj podstawową stopę procentową na niezmienionym poziomie 3,75%. 29 ekonomistów spośród 37 ankietowanych przez Bloomberg News spodziewa się jednak, że już za miesiąc podniesie stopę do 4%. Bank Anglii był pierwszym z największych banków centralnych, który w listopadzie zdecydował się na podniesienie stóp po prawie czterech latach ich redukowania i utrzymywania na poziomie najniższym od połowy ubiegłego wieku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama