Wczorajsza sesja to kolejna nieudana próba pokazania siły przez byczą stronę rynku. Niestety, dobry początek i przekroczenie przez indeks WIG20 bariery 1700 pkt po raz kolejny zostało potraktowane jako okazja do wyjścia z rynku i realizacji zysków. I choć początkowo mogło się wydawać, że byki tym razem są przynajmniej równorzędnym przeciwnikiem, to jednak to niedźwiedzie wyszły zwycięsko i WIG20 zakończył sesję stratą rzędu 0,4% przy bardzo wysokich obrotach rzędu 575 mln zł. Taka aktywność inwestorów w połączeniu z negatywnym kształtem świecy i kolejną nieudaną próbą pokonania szczytów wskazują jednoznacznie na dystrybucję. Jeżeli do tego uwzględnimy zachowanie wskaźników, to wszelkie nadzieje na dalszą hossę jawią się jako nieuzasadnione.

Na potencjał wzrostowy rynku wskazuje tylko RSI 14, który sygnalizuje jedynie lekkie wykupienie rynku i swobodnie mógłby jeszcze wzrosnąć w ślad za ewentualnym wzrostem indeksu. Niestety, pozostałe wskaźniki w zasadzie spisują na straty wszelki wysiłek byków, jaki te wkładają w pokonanie szczytów. Wskaźnik impetu po dotarciu do swojego poziomu oporu zniżkuje od trzech sesji. Price ROC w ogóle nie potwierdził styczniowych zwyżek i tworzy negatywne dywergencje. Natomiast Ultimate Oscillator oraz CCI w wyniku poniedziałkowego wzrostu osiągnęły poziom wykupienia nie notowany nawet podczas wrześniowego szczytu, sygnalizując w ten sposób nieuchronną korektę.

Na razie rozmiary tej korekty nie są duże, ale każda nieudana próba zmniejsza szanse byków na pomyślne zakończenie obecnej walki. Tym bardziej, jeżeli w grę wchodzą już tak duże obroty, jakie miały miejsce wczoraj. Dlatego też obecnie lepiej, a na pewno bezpieczniej, będzie się skupić na poszukiwaniu wsparć, niż na mrzonkach o wiecznej hossie. Najbliższe wsparcie to połowa białej świecy z poniedziałkowej sesji, tj. 1655 pkt. Niestety, patrząc jednak z perspektywy ostatnich trzech sesji, wsparcie to wydaje się bardzo zagrożone, a jego złamanie będzie zwiastunem powrotu WIG20 w okolice 1600 pkt. Dlatego też tylko obrona 1655 pkt pozwoli bykom pozostać w grze.