Czwartek przyniósł odwrócenie przejściowego spadku notowań na rynku złota. Kruszec ten zdrożał po raz pierwszy od trzech dni, reagując na osłabienie dolara. Kurs waluty amerykańskiej do euro zaczął ponownie spadać po wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Tricheta, który stwierdził, że mocne euro nie zahamuje wzrostu eksportu z państw unii walutowej. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w lutym kosztowało wczoraj 424,20 USD za uncję, wobec 422,30 USD dzień wcześniej.
Wahania cen ropy naftowej były w czwartek niewielkie. Po środowym spadku, spowodowanym informacją o wzroście zapasów amerykańskich oleju opałowego i napędowego, notowania ustabilizowały się w oczekiwaniu na nowe bodźce. Pewne obawy wywoływało zmniejszenie w USA rezerw ropy naftowej, które jest następstwem zwiększonej produkcji oleju opałowego. Rafinerie chcą bowiem pokryć rosnący popyt na to paliwo w sezonie zimowym. Początkowo czynnik ten sprzyjał lekkiej zwyżce notowań, podobnie jak niepewność co do zamiarów OPEC. Przewodniczący tego ugrupowania, indonezyjski minister energetyki Purnomo Yusgiantoro, stwierdził, że podczas najbliższej konferencji państw członkowskich zostaną podjęte kroki, aby zapobiec nadmiernej zniżce notowań. Jego zdaniem jest to konieczne, gdyż wiosną ropa zazwyczaj tanieje. Wcześniej przedstawiciele OPEC wyrażali pogląd, że ostatni wzrost cen paliw płynnych nie jest efektem niedostatecznej podaży, lecz wzrostu popytu w sezonie zimowym oraz napięciem politycznym na Bliskim Wschodzie. Wysokie notowania podtrzymywała też perspektywa niskich temperatur oraz opadów śniegu w północnowschodniej części USA.
W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w lutym płacono po południu 30,60 USD, wobec 30,76 USD w końcu sesji środowej.
Na rynku miedzi doszło do zahamowania spadku notowań, który wywołała w środę zapowiedź sprzedaży 200 tys. ton tego surowca przez największego producenta - chilijską firmę Codelco. Niepokój wywołała natomiast perspektywa strajku w kanadyjskiej kopalni Highland Valley. Związki zawodowe wezwały bowiem jej pracowników do odrzucenia oferty płacowej. Głosowanie w tej sprawie zapowiedziano na najbliższy poniedziałek i wtorek. Wiadomość ta przyczyniła się do zwyżki ceny miedzi. Na Londyńskiej Giełdzie Metali surowiec ten w kontraktach trzymiesięcznych zdrożał do 2373 USD za tonę, z 2336 USD w środę.