Do końca stycznia rząd ma przyjąć korektę programu naprawy górnictwa. Jego aktualizacja nie oznacza jednak odejścia od planu redukcji zdolności produkcyjnych kopalń - poinformował w piątek wiceminister gospodarki i pracy Jacek Piechota. Zaznaczył, że nie da się uniknąć dostosowania mocy
górnictwa do potrzeb rynku, bo bez tego
sektor nie miałby szans na odzyskanie rentowności. Dodał, że korekty w programie naprawy górnictwa wiążą się również z koniecznością uwzględnienia w nim regulacji Unii Europejskiej, m.in. wytypowania kopalń, zapewniających dostęp do złóż w ramach bezpieczeństwa energetycznego państwa.