Piątkowa sesja rozpoczęła się przy USD/PLN na poziomie 3,695, EUR/PLN 4,704 i odchyleniu od starego parytetu 0,7%. Do danych makroekonomicznych w USA złoty pozostawał nieco poniżej 1-proc. odchylenia. Po słabszych od oczekiwań informacjach o zatrudnieniu gwałtowny wzrost eurodolara przełożył się na spadek USD/PLN. Na koniec dnia za dolara płacono 3,655 zł, a za euro 4,692 zł, co odpowiadało odchyleniu 1,2%.

Ciekawe jest, że bez żadnego wpływu pozostała sytuacja na węgierskim rynku walutowym, gdzie forint konsekwentnie tracił na wartości z EUR/HUF 267,6 do poziomu oporu 270. Właściwie była to kontynuacja deprecjacji rozpoczętej po środowej dymisji ministra finansów. Rynek obawia się, że nowy minister nie zagwarantuje zaciskania polityki fiskalnej w kolejnych latach. Jeżeli negatywny nastrój na rynku węgierskim będzie się utrzymywał przez dłuższy czas, może to zaważyć na kursie złotego.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora