Reklama

Nie ma zgody na brak waloryzacji

Dwie największe centrale związkowe - OPZZ i Solidarność - nie zgadzają się na zmianę zasad waloryzacji emerytur i rent. Jeżeli rząd, wbrew opinii związkowców, zasady zmieni, narazi się na protesty społeczne. Jeżeli ugnie się pod naciskiem partnerów społecznych - dług publiczny w tym roku przekroczy poziom 55% PKB.

Publikacja: 13.01.2004 08:37

Związki zawodowe nie godzą się na zmianę zasad waloryzacji. Przypomnijmy, że resort gospodarki i pracy przygotował nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Nowelizacja zakłada, że waloryzacja świadczeń odbywać się będzie raz na kilka lat, gdy wskaźnik inflacji przekroczy 5%. Ponadto wysokość waloryzacji obliczana będzie tylko na podstawie inflacji, a nie - jak dzieje się to teraz - na podstawie inflacji i wzrostu przeciętnej płacy. O ewentualnym podwyższeniu wskaźnika ma decydować parlament.

Ważne 15 zł

Zdaniem Krzysztofa Patera, wiceministra gospodarki, projekt nowelizacji został przygotowany jeszcze w grudniu i przesłany do zaopiniowania partnerom społecznym. Gdyby zaakceptowali projekt, ten jeszcze w styczniu zostałby przesłany w trybie pilnym do parlamentu. Dzięki temu nie byłoby waloryzacji emerytur i rent w tym roku, co pozwoliłoby zaoszczędzić ponad 1,3 mld zł. Kluczowe znaczenie dla losów projektu ma poparcie związków zawodowych. Te jednak wypowiadają się na jego temat zdecydowanie negatywnie.

Swoją opinię wydała już "Solidarność". - Nie możemy zgodzić się na to, by waloryzacja nie odbywała się co roku. Nawet jeżeli świadczenia rosną o kilkanaście złotych, to te pieniądze mają ogromne znaczenie, szczególnie dla tych najbiedniejszych emerytów i rencistów. Z naszych wyliczeń wynika, że w tym roku dostaliby oni podwyżkę rzędu 15 zł. Tymczasem przeciętny emeryt wydaje na leki niecałe 10 zł miesięcznie - mówi Zbigniew Kruszyński, członek prezydium Komisji Krajowej "Solidarności".

Po co ta komisja

Reklama
Reklama

Druga największa organizacja związkowa - Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, wyda swoją opinię dzisiaj. Zapewne jednak i OPZZ będzie przeciwny zmianom zasad waloryzacji. - Rok temu bardzo długo debatowaliśmy w Komisji Trójstronnej nad obowiązującymi obecnie zasadami waloryzacji. Osiągnęliśmy bardzo trudny kompromis i nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy teraz od tego odstępować. Zwłaszcza że debata nad planem wicepremiera Hausnera miała się toczyć do połowy stycznia. A tu rząd wyprzedza jej zakończenie i przedstawia nam taką ustawę. To stawia pod znakiem zapytania sens istnienia Komisji Trójstronnej. Mam nadzieję, że prezydium podzieli moje zdanie na ten temat - powiedziała nam Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ.

Groźne 55%

Zdaniem K. Patera, rząd ma się zająć projektem nowelizacji jeszcze dziś. Zmiana zasad waloryzacji rent i emerytur jest o tyle konieczna, że dzięki niej tegoroczny budżet ma zaoszczędzić 1,3 mld zł. Jeśli tych oszczędności nie będzie, przekroczenie poziomu 55% PKB przez dług publiczny jest prawie pewne. A to - zgodnie z zapisami ustawowymi - oznacza konieczność przygotowania budżetu na rok 2006, w którym nie byłoby deficytu, ale nadwyżka. To zaś może doprowadzić do poważnego kryzysu i finanse publiczne, i gospodarkę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama