Na początku 2004 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Podstawowa zmiana polega na tym, że zamiast zwrotu części lub całości VAT, zakłady pracy chronionej otrzymają z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) dofinansowywanie do wynagrodzeń. Pracodawca dostanie od 50% do 130% najniższego miesięcznego wynagrodzenia (w grudniu wynosiło 800 zł) na zatrudnionego. Kwota będzie zależała od stopnia niepełnosprawności pracownika.
- Zakłady pracy chronionej oraz spółki zatrudniające powyżej 6% osób niepełnosprawnych mają czas do 15 stycznia na złożenie wniosku o dofinansowanie - mówi Ryszard Łukasiewicz, rzecznik prasowy PFRON. Dodaje, że jeżeli jakaś firma spóźni się ze złożeniem wniosku, to nie oznacza to, że później nie będzie mogła otrzymać pieniędzy.
- Czekamy na pierwszą wypłatę środków z PFRON, która ma być w marcu. Boję się, że wojewódzki oddział funduszu będzie się spóźniał, a my musimy płacić pensje na czas - mówi Wiesław Judycki, prezes Kompapu. ZPCh-y wskazywały już wcześniej, że po zmianie przepisów dostaną mniej pieniędzy od PFRON. Prezes Kompapu szacuje, że spółka otrzyma zaledwie 1/3 tego, co dostawała wcześniej. Straci też Mieszko.
- Zastanawiamy się, czy jest ekonomiczny sens funkcjonowania dalej jako zakład pracy chronionej - mówi prezes Marek Moczulski. Na nowych przepisach skorzysta Muza, zatrudniająca kilkadziesiąt osób niepełnosprawnych. Spółka nie otrzymywała zwrotu VAT (książki nie są bowiem nim obłożone), a teraz dostanie kilkadziesiąt tysięcy złotych dotacji miesięcznie.