J. Bauc zastąpił na stanowisku prezesa TFI Andrzeja Dorosza, który został szefem Banku Gospodarstwa Krajowego.
Według nowego prezesa TFI, rynek funduszy inwestycyjnych będzie dalej rósł, chociaż nie tak dynamicznie, jak w ostatnich latach. Jego zdaniem, rok 2004 upłynie pod znakiem przenoszenia pieniędzy z funduszy bezpiecznych do akcyjnych, co będzie miało pozytywny wpływ na wyniki towarzystwa.
Wstępne dane za 2003 r. wskazują, że TFI zarobiło 6,9 mln zł, wobec 1,25 mln zł w 2002 r. Nowy szef zrewiduje prawdopodobnie plany finansowe na 2004 r., które zakładają wzrost zysku do ok. 9 mln zł. Powód: odpływ pieniędzy z funduszy inwestycyjnych pod koniec ub.r.
J. Bauc od początku roku kieruje całym holdingiem Skarbiec Asset Management, należącym do BRE Banku. W skład holdingu, oprócz TFI, wchodzą m.in. spółka dystrybucyjna, agent transferowy funduszy oraz firma zarządzająca aktywami. Dotychczasowy prezes holdingu Marcus Nagel został przeniesiony do Londynu, do firmy Jupier, zarządzającej funduszami inwestycyjnymi (należy do Commerzbanku, akcjonariusza BRE).
Według nieoficjalnych informacji, J. Bauc ma pełnić funkcję szefa TFI tymczasowo. Akcjonariusz nie chce podobno, aby stanowiska prezesa holdingu i towarzystwa były łączone. Zaprzecza temu sam zainteresowany - TFI jest najważniejszą spółką w holdingu. Unia personalna ma w takim wypadku głęboki sens - mówi J. Bauc. Przyznaje jednak, że pomysł, aby za jakiś czas powołać nowego szefa TFI, był rozważany.