Reklama

Możejki wchodzą na polski rynek

Litewska rafineria Możejki już wkrótce rozpocznie sprzedaż paliw w północno--wschodniej Polsce. Trafią tu benzyny i oleje o wartości około 1 mld zł. Mają być sprzedawane po konkurencyjnej cenie wobec produktów Grupy Lotos i Orlenu.

Publikacja: 15.01.2004 07:53

Możejki są w około 60% kontrolowane przez rosyjski Jukos, a w 40% przez litewskie państwo. Zdolności przerobowe rafinerii wynoszą 15 mln ton ropy naftowej rocznie. Dla porównania, ,płocki zakład może przetworzyć 17,8 mln ton ropy (wykorzystane w około 70%), a gdańska rafineria 4,5 mln ton ropy (instalacje pracują na 100% mocy). Możejki w ub.r. przerobiły około 7 mln ton ropy naftowej. Oznacza to, że nie wykorzystały nawet połowy swoich mocy. Zapewne taka sytuacja nie podoba się właścicielom rafinerii i stąd między innymi próba ulokowania części przerobu na polskim rynku.

Wzrośnie zatrudnienie

- Możejki mają trzy biura handlowe: w Polsce, Estonii i na Łotwie - mówi Włodzimierz Olbrycht, prezes polskiego biura. W spółce pracuje 7 osób, a do końca roku zatrudnienie ma wzrosnąć do 10-11 osób. - Planujemy m.in. zatrudnić przedstawicieli handlowych, którzy będą sprzedawali paliwo we wschodniej Polsce - mówi W. Olbrycht.

Jeszcze w styczniu polskie biuro Możejek podpisze z Naftobazami umowę dzierżawy magazynów w Małaszewicach (na granicy z Białorusią) i Braniewie (okolice Elbląga). Do tych miejsc paliwo z litewskiej rafinerii będzie dowożone koleją, a dalej rozwożone autocysternami. Od 1 maja, kiedy Polska i Litwa wejdą do Unii Europejskiej, cysterny będą woziły paliwo do Polski również bezpośrednio z Możejek. Być może spółka handlowa litewskiej rafinerii wynajmie później trzecią bazę magazynową, w Emilianowie pod Warszawą.

Niewykluczone inwestycje

Reklama
Reklama

w detal

W. Olbrycht zapewnia, że na razie nie otrzymał wytycznych do rozpoczęcia inwestycji na polskim rynku paliw. - Przyglądamy się rynkowi detalicznemu - zapowiada jednak prezes. Nie jest wykluczone, że w przypadku dobrej sprzedaży paliw pochodzących z litewskiej rafinerii, spółka zacznie przejmować stacje paliw lub budować własne obiekty. - W biznesie rafineryjnym zarabia się przede wszystkim na wydobyciu surowca i sprzedaży detalicznej. Jeżeli zacznie spadać cena ropy, to dobrze jest w tym czasie prowadzić działalność detaliczną, dzięki której można poprawić swoje wyniki - twierdzi W. Olbrycht.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama