- Przypadek Parmalatu pokazał, że każda spółka stoi w obliczu dużego ryzyka. To powinno podwyższyć stawki ubezpieczeniowe. W Europie nie ma jeszcze takiego doświadczenia w dziedzinie odszkodowań, poza firmami bardziej zaangażowanymi na rynku amerykańskim - powiedział agencji Bloomberga Bronek Masojada, dyrektor firmy Hiscox należącej do londyńskiego Lloydsa. Szefowie brytyjskich spółek działających w USA płacą w tym roku 16 tys. funtów za polisę opiewającą na 1 mln funtów odszkodowania, podczas gdy w 2001 r. stawka ta wynosiła 2,5 tys. funtów.

Prezesi amerykańskich spółek płacą już trzy razy więcej za swoje ubezpieczenie niż przed dwoma laty. Stało się tak po pęknięciu giełdowej bańki internetowej w 2000 r. i po skandalach finansowych w takich gigantach, jak Enron czy WorldCom.

Parmalat, producent mleka i słodyczy, zbankrutował w ubiegłym miesiącu, gdy wyszło na jaw, że nie istnieje rachunek bankowy, na którym miało być prawie 5 mld USD. Założyciel spółki Calisto Tanzi, dyrektor finansowy Fausto Tonna i siedmiu innych członków kierownictwa zostało aresztowanych pod zarzutem fałszowania rachunkowości firmy.

Polisy na procesy sądowe dla szefów spółek zazwyczaj ubezpieczają ich przed skutkami błędów lub niekompetencji, natomiast nie obejmują przypadków świadomego fałszowania finansów. Towarzystwa ubezpieczeniowe mogą zatem unieważnić polisy obejmujące pokrycie kosztów sądowych i innych zobowiązań wynikających z procesów, jeśli szefowie spółek, kupując te polisy, dostarczyli im fałszywe lub wprowadzające w błąd oświadczenia finansowe.

Gazeta "La Stampa" napisała wczoraj, że były dyrektor finansowy Parmalatu Fausto Tonna zarabiał rocznie ok. 1 mln USD, przy czym dwie trzecie dostawał z kont spółek założonych w rajach podatkowych. F. Tonna zeznając w prokuraturze w Parmie powiedział: - Moja roczna pensja jako dyrektora wynosiła ok. 350 tys. euro, a poza tym przez cały czas mojej pracy w spółce dostawałem nagrody i dodatki w wysokości od 500 tys. do 600 tys. euro rocznie, które pan Tanzi kazał wypłacać mi spoza Włoch.