Zobowiązania układowe Swarzędza wynosiły prawie 65,8 mln zł. Zostały zredukowane o 40%, do 39,5 mln zł. Pozostałą część długu spółka spłacała w pięciu ratach. Ostatnią, w wysokości 7,6 mln zł, uregulowała w środę.
Informację na ten temat pozytywnie przyjęli inwestorzy. Kurs wzrósł wczoraj o 2%, do 2,08 zł. W trakcie sesji cena walorów rosła prawie o 8%. Obroty wyniosły 1 mln zł.
Skąd pieniądze?
- Teraz cierpimy na brak gotówki, a chcemy się dalej rozwijać - powiedział Julian Nuckowski, prezes Swarzędza. Spółka może sprzedać 17% własnych akcji, które należą do Swarzędz--Market. Firma szuka inwestora finansowego. - Jest jeden zainteresowany, ale na razie nie mogę ujawnić szczegółów - powiedział J. Nuckowski. - Chcemy sprzedać papiery za cenę wyższą od obecnego kursu - dodał. Z naszych informacji wynika, że walory, może kupić, jako pośrednik, Bank Ochrony Środowiska. Następnie poszuka inwestora.
Firma rozważa emisję obligacji zmiennych. - Mamy zgodę walnego zgromadzenia jeszcze sprzed dwóch lat - powiedział J. Nuckowski. - Nie udało nam się wtedy uplasować emisji. Nie wykluczamy ponowienia oferty - dodał. Ze sprzedaży papierów dłużnych spółka może pozyskać od 5 mln do 15 mln zł. - Jeszcze w tym roku chcemy sprzedać zbędne nieruchomości. Do kasy może wpłynąć do 20 mln zł - powiedział J. Nuckowski.