Umowa wchodzi w życie w ciągu 30 dni od wymiany not. Budową rurociągu zajmą się ukraińska Ukrtransnafta i Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych.
- Zainteresowane tą inwestycją powinny być także firmy dysponujące prawem do wydobycia ropy kaspijskiej - spółki amerykańskie, a także przedsiębiorstwa z Kazachstanu, Azerbejdżanu, Gruzji oraz odbiorcy ropy, również spoza Polski - powiedział wicepremier Marek Pol.
Na piątkowej uroczystości wymiany not obecny był przedstawiciel Unii Europejskiej. UE zależy na rozbudowie rurociągu ze względu na konieczność dywersyfikacji dostaw ropy do krajów Piętnastki. Prezes Ukrtransnafty Oleksandr Todiychuk powiedział po konferencji prasowej, że ropa powinna trafić do Brodów w tym roku. Stamtąd będzie przewożona koleją m.in. do polskich rafinerii.
W połowie tego roku ma być gotowy biznesplan dla rozbudowy rurociągu. Obecnie odcinek z Odessy do Brodów ma 674 km długości i może transportować 14,5 mln ton ropy rocznie z możliwością zwiększenia do 45 mln ton. Rozbudowa odcinka Brody-Płock, który w pierwszym etapie przesyłałby 8-10 mln ton ropy rocznie, kosztowałaby 300 mln euro. W dalszej kolejności, po wybudowaniu dwóch pompowni o wartości około 10 mln USD każda, moce ropociągu mogłyby zostać zwiększone do około 25 mln ton rocznie. Nie zdecydowano jeszcze także, czy docelowym miejscem transportu ropy ma być polski Gdańsk, czy niemiecki Wilhelmshafen.