W piątek rano za dolara płacono 3,759 zł, a za euro 4,726 zł. Odpowiadało to odchyleniu od starego parytetu na poziomie 0,2% po słabej stronie. Przez cały dzień obserwowaliśmy range trading za eurodolarem w przedziale od parytetu do 0,6% przy niedużych obrotach. Na koniec dnia kurs USD/PLN wynosił 3,789, a EUR/PLN 4,695.
W poniedziałek w Polsce, jak i w strefie euro nie będzie ważniejszych wydarzeń makroekonomicznych. Na dodatek w USA rynki są zamknięte. W związku z tym spodziewam się niższej aktywności i obrotów na rynku walutowym. Czynnikiem ryzyka jest posiedzenie banku centralnego na Węgrzech. Gdyby doszło do większych ruchów na forincie, mogłoby to przełożyć się na złotego. W nadchodzących dniach istotne mogą być ewentualne informacje ze strony polityki i wszelkie kwestie dotyczące reformy finansów publicznych (rynki czekają na sobotnią Radę Krajową SLD). Nie sądzę, aby wtorkowe dane o produkcji przemysłowej i środowa decyzja RPP miały większy wpływ na rynek.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora