Reklama

MTU nie zrealizowało planów

Moje Towarzystwa Ubezpieczeniowe miało zdobyć klientów, oferując im tanie i proste polisy. Na razie niewiele z tego wyszło. Należąca do STU Ergo Hestia firma zrealizowała swoje plany sprzedaży w zaledwie 10%.

Publikacja: 21.01.2004 08:21

Niewiele wyszło z planów ekspansji należącego do sopockiego Ergo Hestia Mojego Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Na początku kwietnia ub.r. przedstawiciele spółki zapowiadali, że do końca roku zbiorą 28 mln zł składek. Tymczasem z danych nadzoru wynika, że na koniec września MTU miało 1,82 mln zł przychodów z polis.

Klienci nie dopisali?

MTU miał zagospodarować segment osób o niskich dochodach z miejscowości do 100 tys. mieszkańców. Grupa docelowa była ogromna - szacowano ją na około 12 mln klientów. Do zakupu polis miały ich przekonać niska cena oraz prosta konstrukcja produktów ubezpieczeniowych. MTU miało walczyć o względy klientów z bardzo aktywnymi w tym segmencie rynku: PZU, Samopomocą i Agropolisą.

Na razie udało się przekonać niewielu. Biorąc pod uwagę wartość zebranej składki, można szacować, że MTU ma około 3000 klientów. Dodatkowe wnioski można wyciągnąć, analizując strukturę portfela spółki. Z danych nadzoru wynika, że blisko dwie trzecie przychodów dały polisy komunikacyjne (firma sprzedaje jeszcze ubezpieczenia mieszkań i pakiety dla małych firm). Trzeba pamiętać, że w ubiegłym roku większość firm obniżyła ceny ubezpieczeń samochodowych - obniżki mogły być na tyle istotne, że powstrzymały klientów np. PZU przed zmianą ubezpieczyciela na MTU.

Winna sieć i brak reklamy

Reklama
Reklama

Chcąc ograniczyć koszty działalności MTU oparł dystrybucję swoich produktów na zewnętrznych firmach. Ubezpieczyciel nawiązał współpracę z Pocztową Agencją Usług Finansowych oraz kilkudziesięcioma multiagencjami (łącznie miało być około 2500 agentów). Nie planował również żadnych znaczących wydatków na reklamę - jej "żywym nośnikiem" mieli być pośrednicy (np. konsultanci-listonosze z PAUF).

Zdaniem analityków rynku, to połączenie okazało się wyjątkowo mało skuteczne, bowiem jeden pośrednik przyniósł średnio 730 zł składki. - Wygląda na to, że źle wyselekcjonowanym agentom z trudem wychodziła sprzedaż produktów towarzystwa bez znanej marki bardzo konserwatywnym mieszkańcom małych miejscowości - podsumował jeden z nich.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama