Niewiele wyszło z planów ekspansji należącego do sopockiego Ergo Hestia Mojego Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Na początku kwietnia ub.r. przedstawiciele spółki zapowiadali, że do końca roku zbiorą 28 mln zł składek. Tymczasem z danych nadzoru wynika, że na koniec września MTU miało 1,82 mln zł przychodów z polis.
Klienci nie dopisali?
MTU miał zagospodarować segment osób o niskich dochodach z miejscowości do 100 tys. mieszkańców. Grupa docelowa była ogromna - szacowano ją na około 12 mln klientów. Do zakupu polis miały ich przekonać niska cena oraz prosta konstrukcja produktów ubezpieczeniowych. MTU miało walczyć o względy klientów z bardzo aktywnymi w tym segmencie rynku: PZU, Samopomocą i Agropolisą.
Na razie udało się przekonać niewielu. Biorąc pod uwagę wartość zebranej składki, można szacować, że MTU ma około 3000 klientów. Dodatkowe wnioski można wyciągnąć, analizując strukturę portfela spółki. Z danych nadzoru wynika, że blisko dwie trzecie przychodów dały polisy komunikacyjne (firma sprzedaje jeszcze ubezpieczenia mieszkań i pakiety dla małych firm). Trzeba pamiętać, że w ubiegłym roku większość firm obniżyła ceny ubezpieczeń samochodowych - obniżki mogły być na tyle istotne, że powstrzymały klientów np. PZU przed zmianą ubezpieczyciela na MTU.
Winna sieć i brak reklamy