Spółka zależna Halliburtonu, Kallog Brown & Root, będzie za 1,2 mld USD odbudowywać zniszczone urządzenia do wydobycia ropy naftowej w południowej części okupowanego kraju. Nowy kontrakt ma zastąpić poprzednią umowę z marca. Tym razem jednak Halliburton musiał przejść przez normalną procedurę przetargową. Umowa sprzed 10 miesięcy znalazła się pod ostrzałem krytyki, bo koncernem do niedawna kierował obecny wiceprezydent Dick Cheney. Zrodziło to podejrzenia o stosowanie politycznych kryteriów w procesie przyznawania kontraktów. Kontrakt przewiduje także możliwość dostarczania przez Halliburton paliw. Ta część umowy budzi największe kontrowersje. Niemal równocześnie z przyznaniem kontraktu Pentagon podjął bowiem decyzję o wszczęciu śledztwa w sprawie zawyżania cen benzyny dostarczanej amerykańskim żołnierzom przez jedną ze spółek filialnych koncernu. Wewnętrzny audyt w Departamencie Obrony wykazał, że suma, na jaką naciągnięto armię między majem a wrześniem ub.r., to 61 mln USD.