Początek środowych sesji na rynkach nowojorskich przyniósł spadek notowań w branży komputerowej. Impuls dała prognoza jednego z czołowych wytwórców mikroprocesorów Advanced Micro Devices, który nie wyklucza w pierwszym kwartale 2004 roku spadku sprzedaży. W ślad za jego walorami staniały papiery Applied Micro Circuits, gdyż poniósł on w czwartym kwartale większą stratę niż w ciągu poprzednich trzech miesięcy. Pozbywano się też akcji największego producenta napędów do dysków komputerowych - Seagate Technology, który może w bieżącym kwartale zarobić mniej, niż przewidują analitycy. Ponadto w defensywie znalazły się notowania czołowego wytwórcy sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies. Wprawdzie osiągnął on w czwartym kwartale pierwszy od ponad trzech lat wzrost sprzedaży, ale cenę jego akcji uznano za zawyżoną .

Do kupowania walorów banków J.P. Morgan Chase i Fannie Mae zachęciła inwestorów poprawa ich wyników w minionym kwartale. Natomiast, mimo podwojenia zysku, staniały papiery Merrill Lynch. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones wzrósł o 0,91%, a Nasdaq stracił 0,39%.

W Europie chętnie inwestowano w akcje firm energetycznych i spożywczych oraz przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Ich ceny pozostają bowiem w tyle za notowaniami spółek bardziej uzależnionych od koniunktury. W efekcie zdrożały walory E.ON, dodatnio ocenionego przez J.P. Morgan Chase, a także Suez, Cadbury Schweppes oraz Nestle, któremu pozytywnej rekomendacji udzielił Morgan Stanley. Dołączyły do nich BP i Royal Dutch Petroleum, jak również producent sprzętu elektronicznego dla wojska Thales.

Staniały natomiast papiery eksporterów do USA, m.in. Volkswagena, BMW i Thomsona. Powodem było wzmocnienie euro, spowodowane stwierdzeniem członka rady EBC Nouta Wellinka, że tendencja ta nie jest zbyt silna. Tymczasem zniżkę notowań spółki Adecco pobudziły obawy przed obniżeniem jej ratingu. FT-SE 100 zyskał 0,26%. CAC-40 wzrósł o 0,44%, a DAX o 0,77%.