- Interesują nas firmy nieco mniejsze niż Jutrzenka. Jeżeli rozmowy potoczą się zgodnie z naszymi założeniami, to jeszcze w tym roku możemy sfinalizować transakcję - powiedział Grzegorz Dołkowski, prezes bydgoskiej spółki. Dodał, że nie ma jeszcze szczegółowego planu finansowania przejęcia, ale z naszych informacji wynika, że zarząd wybrał już doradcę.
- Jeżeli transakcja miałaby wartość powyżej 30 mln zł, to spółka mogłaby pozyskać pieniądze z emisji obligacji. Należałoby też rozważyć emisję akcji - stwierdził prezes G. Dołkowski. Nie chciał zdradzić grona firm, którym przygląda się Jutrzenka, znana z produkcji ciastek, wafli i draży. - Potrzebujemy do naszej oferty komplementarnych produktów, czyli pralin, karmelków i czekolad w tabliczkach - wyjaśnił.
Praliny i karmelki to domena m.in. giełdowego Mieszka. Obie spółki kiedyś chciały zacieśnić współpracę, ale nic z tego nie wyszło. - Na razie nie prowadzimy żadnych rozmów o konsolidacji. Będziemy do tego gotowi pod koniec roku. Po zakończeniu dużych inwestycji technologicznych musimy najpierw stanąć pewnie na nogach i zebrać plony - powiedział prezes Mieszka Marek Moczulski. - W przyszłości będziemy raczej podmiotem przejmującym, a nie przejmowanym - dodał.