Reklama

Wydatki Francuzów rosną wolniej

Grudzień był trzecim z czterech ostatnich miesięcy, w którym wzrosły wydatki konsumpcyjne Francuzów. Natomiast nastroje włoskich konsumentów okazały się w styczniu najgorsze od 10 lat.

Publikacja: 23.01.2004 08:45

Francuzi wydali na towary przemysłowe o 0,2% więcej niż w listopadzie, kiedy to odnotowano spadek tych wydatków aż o 2,6% - poinformował tamtejszy urząd statystyczny Insee. W stosunku rocznym wydatki wzrosły o 0,9%. Jest to ważny wskaźnik makroekonomiczny, gdyż wydatki konsumpcyjne generują we Francji ponad połowę produktu krajowego brutto. W całym IV kwartale wzrosły one o 0,4%, a więc dwukrotnie mniej niż w poprzednich trzech miesiącach. Wynika z tego, że w całym ub.r. tempo wzrostu francuskiej gospodarki może okazać się wolniejsze od 0,2% prognozowanych wcześniej przez Insee.

Tylko dzięki samochodom

Zwłaszcza że cały grudniowy wzrost wydatków pochodził ze zwiększonego popytu na samochody i części do nich produkowane przede wszystkim przez Renault i Peugeota-Citroena. Francuzi wydali na samochody o 4,5% więcej niż w listopadzie, ale wtedy ten właśnie sektor odnotował największy spadek - o 5,7%. W grudniu wydatki na odzież były mniejsze o 1,2%, na meble i elektryczne sprzęty domowe o 0,4%, a na inne artykuły przemysłowe o 0,2%. - Gospodarstwa domowe czekają, aż napędzane eksportem ożywienie przełoży się na wzrost zatrudnienia i dochodów - powiedziała agencji Bloomberga Anne Beaudu, ekonomista z Credit Agricole.

Wskaźniki nastrojów konsumentów ze strefy euro pozostają w tyle za wzrostem indeksów zaufania przedsiębiorców, co potwierdza, że całe ożywienie gospodarcze tego regionu pochodzi z eksportu. Wzrost kursu euro wobec dolara o 18% w ciągu roku pogarsza jednak prognozy eksporterów. Na rynek wewnętrzny zaś nie ma co liczyć. W Niemczech, największej europejskiej gospodarce, sprzedaż detaliczna spadła w minionym roku, i to drugi raz z rzędu.

Włosi wolą bezpieczne lokaty

Reklama
Reklama

Włoski Isae Institute poinformował wczoraj, że zaufanie tamtejszych konsumentów było w styczniu najmniejsze od 10 lat. Indeks opracowany na podstawie ankiety w 2 tys. gospodarstw domowych wyniósł 99 pkt. wobec 105 w grudniu i takiej samej prognozy ekonomistów. Przyczyną tak znacznego pogorszenia nastrojów było bankructwo Parmalatu, największego w Italii przedsiębiorstwa spożywczego. Znowu wzrosły bowiem obawy o bezpieczeństwo na rynku pracy i stopniały oszczędności wielu Włochów. Wymierne straty poniosło 30 tys. posiadaczy obligacji Parmalatu i o wiele więcej jego akcjonariuszy.

Parmalat był już trzecią włoską spółką, która zbankrutowała w ciągu minionego roku, co naraziło na straty tamtejszych inwestorów i zmniejszyło ich zaufanie do rynku kapitałowego. Z niedawnego sondażu gazety "Corriere della Sera" wynika, że coraz więcej Włochów deklaruje lokowanie oszczędności w bezpieczne inwestycje. Indeks mediolańskiej giełdy Mib30 należał w minionym miesiącu do dziesięciu najgorzej sprawujących się wskaźników na świecie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama