Reklama

Prezesi do wymiany

W ciągu pierwszych dwóch tygodni nowego roku pracę straciło siedmioro członków władz dużych brytyjskich korporacji. Najczęstszym powodem odejścia były niezadowalające wyniki finansowe spółek.

Publikacja: 23.01.2004 08:47

Już trzeciego stycznia ogłoszono rezygnację ze stanowiska dyrektora sprzedaży sieci supermarketów W. H. Smith - Beverly Hodson. Kilka dni później z firmy odeszło troje kolejnych członków zarządu.

Wszystkiemu

winne święta...

- Gdyby sklepy W. H. Smith nie istniały - nikt by ich nie wymyślił - tak o supermarketach firmy wypowiedział się jeden z przedstawicieli konkurencji. - Ich sklepy są nijakie i po prostu nieciekawe dla konsumenta - dodał. Nie obyło się również bez kilku oczywistych wpadek w okresie przedświątecznym: produkty były źle dobrane, pracownicy niedoinformowani, a promocje nie przyciągały klientów. Grudniowe wyniki sprzedaży mówiły same za siebie: ośmioprocentowy, w porównaniu z 2002 rokiem, spadek popytu na kartki i upominki świąteczne, o dwa procent mniejsze zainteresowanie książkami.

O 3,3% niższe niż rok wcześniej były przedświąteczne wyniki sprzedaży odzieży w sklepach Marks & Spencer. Utratą pracy przypłacił to odpowiedzialny za sprzedaż odzieży David Norgrove.

Reklama
Reklama

Konflikt z radą nadzorczą

Słabsze od oczekiwanych wyniki finansowe to jeden z nieoficjalnych powodów ogłoszonej 14 stycznia dymisji Philipa Hamptona, dyrektora finansowego banku Lloyds TSB. Mówi się także o rozbieżności poglądów między nim a pozostałymi członkami władz spółki w sprawie wysokości dywidendy, która ma być wypłacona akcjonariuszom za 2003 rok. Wiadomo, że Hampton był zwolennikiem obniżenia przez bank najwyższej (7,5%) w całym sektorze bankowym stopy dywidendy i przeznaczenia większej sumy na rozwój firmy.

Konflikt z radą nadzorczą to również jeden z najczęściej wymienianych powodów odejścia Iaina Lumsdena - prezesa Standard Life - jednego z największych europejskich ubezpieczycieli. Lumsden, oficjalnie przechodzący na wcześniejszą emeryturę po 36 latach pracy w firmie, nie zgadzał się z planami zmiany zasad funkcjonowania spółki i wprowadzenia jej akcji do publicznego obrotu.

Z ulgą natomiast mógł odetchnąć prezes Shell Transport and Trading - Philip Watts, gdy przedstawiciele rady nadzorczej koncernu Royal Dutch/Shell oświadczyli, że wciąż darzą go zaufaniem. Watts stał się obiektem ataków ze strony akcjonariuszy po tym, jak przedstawiciele spółki oświadczyli, że jej zasoby są o 20% niższe niż oczekiwano. Wtedy też pojawiły się spekulacje o odejściu ze stanowiska obecnego prezesa firmy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama