Czołowy fundusz hedgingowy należący do George'a Sorosa pozostał w zeszłym roku w tyle pod względem efektywności za większością rywali. Instytucja ta, nosząca od kilku lat nazwę Quantum Endowment Fund i zarządzająca aktywami o wartości 8,3 mld USD, przyniosła 15-proc. zwrot z kapitału. Był on mniejszy od średniej dla tego rodzaju funduszy, która - według CSFB/Tremont Hedge Fund Index - wyniosła 18%. Ustępował też zwyżce notowań na amerykańskim rynku akcji, nie mówiąc już o osiągnięciach najlepszych firm zarządzających aktywami. Na przykład Moore Global Investment Fund uzyskał stopę zwrotu wynoszącą 34%.

Quantum, niegdyś największy fundusz hedgingowy na świecie, zasłynął w latach 90., gdy wartość powierzonych mu kapitałów rosła średnio o 30% rocznie. Szczególnie efektowny był zysk wynoszący 1 mld USD, który osiągnięto dzięki deprecjacji funta, gdy w 1992 r. rząd brytyjski zrezygnował z jego powiązania z koszykiem walut europejskich.

Po latach sukcesów przyszło załamanie. Gdy w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2000 r. Quantum stracił 22%, z funduszu odeszli jego czołowi stratedzy - Stanley Druckenmiller i Nicolas Roditi. Soros zmienił wówczas nazwę, a na początku 2003 r. powierzył kierownictwo byłemu szefowi Goldman Sachs Group Asia Markowi Schwartzowi. Zatrudnił też wspólnika Goldman Sachs Jacoba Goldfielda oraz jednego z dyrektorów Citigroup Colma O'Shea.

Od 2000 r. Quantum Endowment przynosił średnio 7-proc. zwrot rocznie, tj. przeszło dwa razy mniejszy od wyników osiąganych przez fundusze hedgingowe. Zeszłoroczny rezultat może jednak budzić pewne nadzieje, zwłaszcza że osiągnięto go głównie w grudniu. Zdaniem niektórych analityków, świadczy to o większej skuteczności funduszu pod kierownictwem Marka Schwartza, chociaż nie wiadomo, jak dalece w działalność Quantum Endowment ingeruje sam Soros, któremu zależy na pozyskaniu środków na działalność charytatywną.

Bloomberg