Na koniec 2002 r. akcje spółek zagranicznych posiadały wszystkie cztery największe fundusze emerytalne. W przypadku trzech z nich - ING Nationale-Nederlanden, PZU i AIG - były to śladowe ilości, nie przekraczające 0,5% portfela. Jednak OFE Commercial Union zainwestował za granicą przeszło 3,42% aktywów. A zwykle to OFE CU nadawał ton innym funduszom i wydawało się, że pozostałe pójdą jego śladem.
Znikające procenty
Fundusze co miesiąc informują o tym, jakie mniej więcej rodzaje papierów wartościowych posiadają. W roku 2002 regularnie każdy z największych OFE przekazywał dane o tym, jaką część aktywów stanowią papiery zagraniczne. Na koniec stycznia 2003 jednak taka informacja zniknęła z zestawień OFE CU. Szefowie funduszu wyjaśniali, że zmiana sposobu raportowania jest zgodna z prawem i jej celem jest utrudnienie konkurencji dostępu do informacji o działaniach inwestycyjnych. Ale po rynku szybko rozeszła się wieść - Commercial Union wyzbywa się zagranicznych aktywów. Widać to było już pod koniec 2002 r., jednak dopiero na początku ubiegłego roku wyprzedaż nabrała tempa. Jak wynika z danych na koniec 2003 r., OFE CU pozbył się większości zagranicznych inwestycji. Teraz stanowią one ledwie 1,64% aktywów.
Jeszcze dalej poszedł OFE ING NN - po prostu pozbył się wszystkich zagranicznych aktywów. Co było powodem wyprzedaży?
- Po prostu - gdy przyszło ożywienie, wymieniliśmy akcje zagraniczne na polskie - powiedział Jarosław Jamka, wiceprezes PTE ING Nationale-Nederlanden, odpowiedzialny za zarządzanie aktywami. - Gdy gospodarka się rozpędza, zwykle stopy zwrotu z inwestycji na rynkach rozwijających się są wyższe niż w krajach o rozwiniętej gospodarce.