Zysk netto spółki wzrósł do 681 mln euro, czyli 14 centów na akcję, z 525 mln euro (11 centów na udział) w takim samym okresie poprzedniego roku. Koszty obniżono o 9,1%. Zysk Santandera z najważniejszej dla niego w Hiszpanii bankowości detalicznej wzrósł o 18%, do 243 mln euro.
Prezes banku Emilio Botin w ciągu dwóch lat obniżył roczne koszty działalności o 2,2 mld euro, głównie poprzez redukcje zatrudnienia i zamykanie oddziałów. Teraz głównym celem jego strategii jest zwiększenie przychodów. Podnosi premie kierownikom oddziałów i daje im większą swobodę w ustalaniu cen usług i zatrudnianiu personelu. Więcej środków przeznaczył też na reklamę.
- Strategia handlowa spółki w Hiszpanii jest bardziej agresywna niż większości innych banków. Do podtrzymania w tym roku trendu wzrostowego akcji potrzebne jest jednak prawdziwe ożywienie w Ameryce Łacińskiej - powiedział agencji Bloomberga Antonio Gallego z firmy Gestimed. Papiery Santandera w minionych 12 miesiącach zdrożały o 50%, wobec wzrostu o 34% indeksu europejskich instytucji finansowych składającego się z 80 spółek.
Santander odnotował w ubiegłym roku wzrost zysku po jego spadku w 2002 r., pierwszym od 15 lat. Wyniki za IV kwartał okazały się lepsze od 15-proc. wzrostu prognozowanego przez analityków. Przewyższyły też wzrost zysku osiągnięty przez trzeci i piąty pod względem wielkości hiszpańskie banki - Popular i Bankinter.
Wyższe dochody z krajowej bankowości detalicznej zrekompensowały Santanderowi gorsze wyniki w Ameryce Łacińskiej, gdzie zarobił 214 mln euro, czyli mniej o 12%. Przyczyną tego było umocnienie się kursu euro i sprzedanie aktywów w Meksyku.