Unia Europejska chce dla giełd z Europy wywalczyć prawo do instalowania w USA terminali, bez potrzeby rejestrowania się jako giełda po drugiej stronie Atlantyku. Pozwalałyby one na dostęp do notowań i handel na parkietach ze Starego Kontynentu. Komisarz UE ds. usług finansowych Frits Bolkestein, który wczoraj gościł W. Donaldsona, uważa, że nadzór urzędów kraju, gdzie giełda ma siedzibę, wystarcza, by dobrze chronić interesy inwestorów.
Jak dotąd strona amerykańska ma odmienne poglądy. Donaldson mówił wczoraj przed spotkaniem
z komisarzem Bolkensteinem, że brak nadzoru ze strony USA dawałby giełdom europejskim i spół-kom na nich notowanym przewagę nad amerykańskimi konkurentami. Przewodniczący obiecał jednak, że SEC w tym roku zajmie się sprawą. - Jak tylko skończymy inspekcję naszego krajowego rynku, podejmiemy kwestię ulgowego traktowania giełd spoza USA, które chcą instalować u nas terminale - stwierdził. Na razie w ramach przeglądu przepisów SEC bada m.in., jakie są relacje między rynkami elektronicznymi, takimi jak Nasdaq, a aukcyjnymi, jak NYSE.
Donaldson zapowiedział wczoraj, że SEC nawiąże współpracę
z Komitetem Europejskich Urzędów Regulacji Rynku Papierów Wartościowych (CESR), który koordynuje prace wszystkich takich instytucji z krajów członkowskich UE. Obok kooperacji