Reklama

Ameryka jeszcze nie dla giełd z Europy

Najpierw amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) musi zakończyć przegląd przepisów dotyczących handlu akcjami na rodzimym rynku, dopiero później rozważy, czy pozwolić europejskim giełdom na działalność w USA - zapowiedział wczoraj w Brukseli William Donaldson, przewodniczący SEC. O możliwość zainstalowania za oceanem terminali dostępowych zabiega m.in. Euronext.

Publikacja: 28.01.2004 09:02

Unia Europejska chce dla giełd z Europy wywalczyć prawo do instalowania w USA terminali, bez potrzeby rejestrowania się jako giełda po drugiej stronie Atlantyku. Pozwalałyby one na dostęp do notowań i handel na parkietach ze Starego Kontynentu. Komisarz UE ds. usług finansowych Frits Bolkestein, który wczoraj gościł W. Donaldsona, uważa, że nadzór urzędów kraju, gdzie giełda ma siedzibę, wystarcza, by dobrze chronić interesy inwestorów.

Jak dotąd strona amerykańska ma odmienne poglądy. Donaldson mówił wczoraj przed spotkaniem

z komisarzem Bolkensteinem, że brak nadzoru ze strony USA dawałby giełdom europejskim i spół-kom na nich notowanym przewagę nad amerykańskimi konkurentami. Przewodniczący obiecał jednak, że SEC w tym roku zajmie się sprawą. - Jak tylko skończymy inspekcję naszego krajowego rynku, podejmiemy kwestię ulgowego traktowania giełd spoza USA, które chcą instalować u nas terminale - stwierdził. Na razie w ramach przeglądu przepisów SEC bada m.in., jakie są relacje między rynkami elektronicznymi, takimi jak Nasdaq, a aukcyjnymi, jak NYSE.

Donaldson zapowiedział wczoraj, że SEC nawiąże współpracę

z Komitetem Europejskich Urzędów Regulacji Rynku Papierów Wartościowych (CESR), który koordynuje prace wszystkich takich instytucji z krajów członkowskich UE. Obok kooperacji

Reklama
Reklama

w kwestiach związanych z giełdami, strony mają także wymieniać informacje pomocne w ściganiu przestępstw finansowych, takich jak w przypadku Parmalatu. SEC prowadzi postępowanie przeciwko włoskiej spółce w związku

z emisją obligacji w USA, przy której skłamała na temat swojej kondycji finansowej. Amerykański i europejskie urzędy nadzoru mają także kontynuować rozmowy na temat regulacji działalności audytorów po obu stronach Atlantyku oraz ujednolicenia standardów księgowości.

- Komentarz

SEC być może będzie stosować tę samą taktykę odwlekania sprawy wobec europejskich giełd papierów wartościowych, co CFTC w stosunku do giełdy derywatów Eurex (ramka obok). Dlaczego? Ponieważ Amerykanie boją się konkurencji. Giełdy europejskie - co podkreśla m.in. Werner Seifert, prezes Deutsche Boerse, jednego z udziałowców Eurexu - są tańsze dla inwestorów i spółek (bo mają niższe koszty), więcej inwestują w technologię i są bardziej przejrzyste (bo są zorganizowane jako spółki akcyjne).

Amerykańscy inwestorzy chcą Eurex US

Amerykańskie stowarzyszenia uczestników rynku derywatów Futures Industry Association oraz rynku obligacji Bond Market Association, a także pięć innych branżowych ugrupowań wezwało Commodity Futures Trading Commission (CFTC), komisję, która nadzoruje rynek instrumentów pochodnych w USA, do wydania giełdzie Eurex zezwolenia na otwarcie filii w Stanach. Twierdzą one, że komisja w tej chwili nie ma już żadnych przeciwwskazań, by udzielić niezbędnej licencji. Eurex US, rynek konkurencyjny dla chicagowskich CME i CBoT, zgodnie z planem ma wystartować 1 lutego. Jeśli nie otrzyma na czas pozwolenia, może stracić szansę zdobycia sporej grupy klientów, bowiem zbliża się termin podpisywania nowych kontraktów z giełdami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama