Sejm zakończył prace nad budżetem na 2004 rok 23 stycznia. Ostateczne głosowanie okazało się szokiem dla koalicji rządzącej - okazało się bowiem, że straciła większość w Sejmie. Posłowie opozycji wygrali ostateczne głosowanie. W rezultacie w przyszłym roku dotacja dla regionalnych przewozów pasażerskich wyniesie 550 mln zł, a warszawskie metro dostanie co najmniej 150 mln zł. Pieniądze na te cele mają pochodzić ze zmniejszenia środków specjalnych instytucji państwowych. Takiego rozwiązania nie chciał rząd.

Tuż po porażce w Sejmie szef Kancelarii Premiera Marek Wagner informował, że Sojusz Lewicy Demokratycznej rozważy zaskarżenie ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego, gdyż nie pozwoli ona zrealizować wszystkich obowiązków urzędów centralnych. Jednak zapędy przedstawicieli SLD studził premier Leszek Miller, stwierdzając, że jest za wcześnie na składanie takich deklaracji.

PAP