Reklama

Oczekiwane 6-9 mld USD

Trwa walka o bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Specjaliści spodziewają się w tym roku napływu środków rzędu 6-9 mld USD. Są zgodni - nie uda się powtórzyć rekordowego 2000 r., gdy do Polski wpłynęło ponad 10,6 mld USD. Okres pojedynczych wielkich inwestycji mija. Czas na małe przedsięwzięcia - mówią.

Publikacja: 29.01.2004 10:20

Bieżący rok, zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, ma przynieść wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Od 2001 r. Polska notuje bowiem stały spadek BIZ. Ciągle nie są znane dane za ubiegły rok, ale można spodziewać się, że wpłynęło wtedy ok. 5-6 mld dolarów, czyli o ponad 4,5-5,5 mld dolarów mniej niż trzy lata wcześniej, gdy padł rekord. W tym roku najwięksi optymiści oczekują nawet 9 mld USD. Ale wtedy musiałyby być wypełnione prognozy prywatyzacyjne ministra skarbu i musielibyśmy pozyskać koreański koncern Hyundai/Kia z zapowiadaną od miesięcy budową fabryki samochodów. Inwestycja Hyundaia docelowo może opiewać nawet na 1,1 mld USD.

Dużo zależy

od prywatyzacji

- Wartość inwestycji zagranicznych oceniam w tym roku na około 7-7,5 mld dolarów, czyli zakładam wzrost o około 2 mld USD w relacji do ubiegłego roku - mówi Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

- Kwota inwestycji zagranicznych będzie zależeć w dużym stopniu, zresztą jak co roku od początku transformacji, od wykonania założeń prywatyzacyjnych. Większość projektów prywatyzacyjnych z ub.r. przeszła na 2004 r., co pozwala mieć nadzieję, że już najwyższy czas, aby wreszcie zostały zrealizowane - zauważa Ryszard Petru, ekonomista w Banku Światowym. - W tym roku od przedstawicieli rządu było słychać o inwestycjach rzędu 6-9 mld dolarów. Ale najważniejszymi inwestycjami z punktu widzenia rozwoju są małe i średnie rzędu jednego - kilku milionów dolarów. To one będą coraz bardziej napędzać rozwój kraju - mówi Ryszard Petru.

Reklama
Reklama

Nasi rozmówcy są zgodni - czas wielkich inwestycji gigantów światowych mamy już za sobą.

Wejdą średnie

i małe

Pozytywnie na wielkość inwestycji wpłynie z pewnością wejście Polski do Unii Europejskiej. To wywoła wzrost inwestycji średnich i małych firm, które do tej pory nie prowadziły interesów w Polsce. Przedsiębiorstwa te występują w roli poddostawców wielkich produkcyjnych koncernów międzynarodowych, które w Polsce już operują od dawna. - Zmienia się bowiem podejście tych firm do ryzyka inwestycyjnego w naszym kraju. Postrzegają Polskę jako bardziej bezpieczną, część wspólnego rynku.

Zatem, oczekiwana stopa zwrotu z takich inwestycji jest niższa, nabierają więc one sensu ekonomicznego dla średnich i małych spółek dopiero teraz - twierdzi Krzysztof Rozen, partner w KPMG Polska, i dodaje, że możemy też oczekiwać inwestycji z krajów "nowej 10", sąsiednich, których firmy, broniąc się przed konkurencją, będą poszukiwały nowych rynków.

Przyjdą Azjaci

Reklama
Reklama

Skąd trafią do nas nowe środki? - Napływu kapitałów spodziewam się przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych i Europy pojmowanej szeroko. Widać również że interesują się nami mali i średni inwestorzy z Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemiec. Wejście Polski do Unii Europejskiej zmieni odbiór Polski. Będziemy traktowani jako jej część, choć, na początku, jako ta część biedniejsza - mówi Ryszard Petru. Z kolei Krzysztof Rozen spodziewa się największego napływu kapitału z Niemiec. - Przede wszystkim ze względu na położenie geograficzne, a ponadto ze względu na wysokie koszty wytwarzania u zachodnich sąsiadów. Oczekiwałbym też sporych inwestycji francuskich. Ponadto można się spodziewać dodatkowych inwestycji z Azji, szczególnie z Korei. Firmy, które przeszły ostatnią recesję, znów poszukują rynków do ekspansji - twierdzi K. Rozen.

- Zakładaną wielkość inwestycji będzie trudno osiągnąć, bo w "walce" o nowe środki mamy wielu konkurentów, głównie sąsiadów z południa oraz Litwę, Łotwę i Estonię - mówi M. Krzysztoszek. - Nie możemy liczyć za bardzo na kapitał skandynawski, gdyż kraje te są bardziej skłonne do inwestycji w wymienionych trzech państwach nadbałtyckich. Pozostają więc przede wszystkim Niemcy i Stany Zjednoczone - dodaje.

Tańsi od partnerów

Naszą szansą jest wysokie wykształcenie, wiedza i kreatywność Polaków. Mamy duży potencjał, jeżeli chodzi o szkolnictwo. To powinno owocować inwestycjami w tę dziedzinę. - Spodziewam się finansowania instytutów badawczych, tworzenia nowych czy wykupywania istniejących. Można liczyć więc na inwestycje w nowe technologie, branże IT - mówi Małgorzata Krzysztoszek. - Jeżeli myślimy o inwestycjach długoterminowych, to z pewnością branże wymagające dużych nakładów i wysoko kwalifikowanej siły roboczej. Bo mimo rosnących kosztów robocizny, nadal jesteśmy jeszcze tańsi od partnerów z Piętnastki. Druga dziedzina dobra do inwestycji to infrastruktura. U nas nie ma pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne. Jeżeli rząd poważnie myśli o budowie infrastruktury, musi dopuścić na nasz rynek dużych inwestorów z tej branży. Ale musi stworzyć do tego odpowiednie warunki - dodaje K. Rozen. Pytany jednak o szczegóły, mówi: - Nie chciałbym podawać konkretnych nazw, bo nic nie jest do końca pewne. Ale z pewnością należy zwrócić uwagę na branżę samochodową, stalową, energetyczną, konsolidację na rynku telekomunikacyjnym czy przemysł farmaceutyczny i dóbr konsumpcyjnych.

Ryszard Petru zwraca z kolei uwagę na przede wszystkim szeroko pojęte usługi biznesowe, poczynając od telekomunikacji, poprzez rachunkowość, kończąc na usługach bankowych.

Mówi się, że w nadchodzących miesiącach wejdą do Polski lub zwiększą inwestycje dziesiątki, jeżeli nie setki firm, tych dużych i tych małych. Oczekuje się więc m.in. inwestycji Samsunga, Bombardiera, Whirpoola, IBM, Perot Systems, HP, MOL-a, OMV, Volkswagena, Bayera, Tivoli, ATC, Embraera czy Bosha. To tylko kilkanaście nazw. Znanych nazw. Czy pogłoski o ich inwestycjach się potwierdzą? Zostało jeszcze 11 miesięcy...

Reklama
Reklama

Pożądane kapitały

Już ponad 68 mld USD zainwestowali w Polsce zagraniczni inwestorzy. Tylko przez pierwsze półrocze 2003 roku utworzyli około 9 tys. miejsc pracy. Jaki będzie ten rok? Wszyscy mówią, że lepszy, ale niewielu specjalistów ma odwagę mówić o szczegółach prognoz.

W pierwszym półroczu 2003 roku do Polski napłynęło ponad 2,5 mld USD - wynika z szacunków Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Skumulowana wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych wynosi obecnie 68,3 mld USD. Pełne dane za cały ub.r. będą znane prawdopodobnie za 2-3 miesiące.

W pierwszej połowie 2003 roku ponad 50% inwestycji zostało zrealizowanych w sektorze działalności produkcyjnej, 26% w branży pośrednictwa finansowego oraz 11% w sektorze zaopatrzenia w energię elektryczną, gaz i wodę.

W przypadku produkcji w pierwszym półroczu 2003 r. najwięcej inwestycji skupiały dwa sektory: produkcja sprzętu transportowego oraz artykułów chemicznych, które łącznie stanowią 68% wartości inwestycji w całym sektorze. Na pierwszym miejscu pod względem wielkości nakładów inwestycyjnych znalazły się firmy zarejestrowane w Niderlandach - 1,26 mld USD, co stanowi 50% wartości wszystkich inwestycji zagranicznych dokonanych w omawianym okresie. Na drugim miejscu znajdujemy inwestorów niemieckich, którzy zainwestowali 356,5 mln USD (co daje ponad 15% BIZ). Na trzecim uplasowały się korporacje ponadnarodowe, które zainwestowały w I półroczu ub.r. 267,2 mln USD, co stanowi ponad 11% napływu BIZ.

Reklama
Reklama

Największym inwestorem pierwszej połowy 2003 r. jest Fiat-GM Powertrain, który zainwestował 432,2 mln USD w produkcję silników diesla. Na drugim miejscu znalazł się GE Capital Real Estate/Heitman Central Europe Property Partners - z inwestycjami kapitałowymi o wartości 254,7 mln USD. Trzecie miejsce zajęła austriacka firma Europolis Invest - z inwestycją o wartości 237,3 mln USD (nieruchomości).

Na najnowszej "Liście największych inwestorów zagranicznych w Polsce", opracowanej przez PAIiIZ, znalazły się 993 firmy pochodzące z 36 krajów. Pierwsza edycja Listy, wydana dziesięć lat wcześniej, zawierała 193 przedsiębiorstwa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama