- Rząd wykorzystuje prawo unijne i interpretuje je na niekorzyść podatnika. Tam, gdzie Unia zaznacza jedynie możliwości nakładania wyższych podatków, on uznaje to za konieczność. W ten sposób odrzuca się wiele poprawek - powiedział Zbigniew Chlebowski z Platformy Obywatelskiej. Jeszcze ostrzej wypowiadają się przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. - Prawo unijne jest tylko pretekstem, aby odrzucać poprawki zgłaszane przez opozycję - twierdzi Kazimierz Marcinkiewicz z PiS. Mówi on wprost - przedstawiciele rządu w wielu wypadkach, zasłaniając się wymogiem zgodności ustawy z prawem UE, kłamali i oszukiwali posłów. - Nawet godzinę temu był taki przypadek, odrzucono poprawkę argumentując, że jest niezgodna z dyrektywą UE - mówił K. Marcinkiewicz. - Natomiast ekspert będący na sali powiedział, że nie można mieć takich zastrzeżeń, co potwierdził także Urząd Komitetu Integracji Europejskiej - dodał K. Marcinkiewicz. Wspomniana poprawka dotyczyła objęcia 7-proc. podatkiem budownictwa społecznego. - Przygotowaliśmy, wraz z PiS, poprawkę, która definiowała budownictwo społeczne bardzo szeroko. Stawką 7-proc. można by było objąć miedzy innymi także materiały budowlane, służące do naprawy już istniejących mieszkań - powiedział Z. Chlebowski. - UE nie może kwestionować naszej interpretacji tego budownictwa i tylko od samego państwa zależy, kiedy będzie można stosować 7-proc. podatek - dodał.
Przewodniczący klubu poselskiego PiS Ludwik Dorn uważa, że podczas prac nad projektem ustawy doszło do wielu błędów i wypaczeń. - Tryb pracy nad ustawą i brak kompetencji przedstawicieli rządu doprowadzą do przygotowania ustawowego potworka - dorzucił K. Marcinkiewicz. Wadliwy projekt ustawy jest wynikiem zachowawczej postawy strony rządowej. - Bardzo długo ucinano wszelką dyskusję nad projektem i dopiero gdy miało dojść do ostatecznego głosowania, marszałek Sejmu Marek Borowski opamiętał się - powiedział K. Marcinkiewicz.
Lista grzechów ustawy o VAT
PiS zapowiedział, że nie poprze projektu, gdyż jest on wymierzony przeciwko polskiej przedsiębiorczości. Jednym z najważniejszych zarzutów w stosunku do projektu jest brak regulacji dotyczących ulgi z tytułu "złych długów?. Chodzi o umożliwienie ubiegania się przez sprzedawców, którzy od swoich kontrahentów nie otrzymali należności za sprzedane towary, zwrotu zapłaconego już podatku VAT. Zdaniem PiS, wprowadzenie możliwości skorzystania z tej ulgi poprawi płynność finansową przedsiębiorców.W projekcie nie znalazły się także rozwiązania i mechanizmy poprawiające warunki prowadzenia działalności gospodarczej, stosowane w większości państw Unii. Do podstawowych uchybień PiS zalicza: brak ułatwień w rozliczaniu podatku VAT z tytułu importu towarów oraz brak przepisów dotyczących momentu powstania obowiązku podatkowego.