- W tym roku poprawi się sytuacja na rynku pracy - prognozuje Marek Szczepański, wiceminister gospodarki. - Wszystko wskazuje na to, że odnotujemy wzrost PKB oraz zostaną uruchomione środki z funduszy strukturalnych - dodał wiceminister. Na walkę z bezrobociem ustawa budżetowa przewiduje 1,5 mld zł. Do dyspozycji będą również środki z programu PHARE oraz z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Pod koniec ubiegłego roku liczba bezrobotnych, zarejestrowanych w urzędach pracy, wyniosła 3,17 mln osób (18% czynnych zawodowo) i była niższa o 41,3 tys. niż w tym samym okresie 2002 roku. - Nie jest to duży spadek, jednak po raz pierwszy od kilku lat mamy do czynienia z tendencją spadkową - powiedział wiceminister Szczepański. W porównaniu z 2002 rokiem wzrosła liczba propozycji zatrudnienia. Do urzędów pracy zostało zgłoszonych 739,4 tys. ofert, czyli o 183,8 tys. więcej niż w 2002 roku. W ub.r. o 110,4 tys. osób więcej podjęło pracę niż rok wcześniej.

Walkę z bezrobociem będzie wspomagać program "50+". Kobiety z 35-letnim stażem, a mężczyźni po 40 przepracowanych latach, którzy zostaną zwolnieni, najpierw będą kierowani do Urzędu Pracy. Jeżeli w ciągu 6 miesięcy, po proponowanych szkoleniach i próbach znalezienia zatrudnienia, osobom, tym nie uda się znaleźć pracy, zostaną skierowane do ZUS-u. Świadczenia przedemerytalne będą wypłacane w formie ryczałtowej w wysokości 600 zł.

Program "50+" zakłada m.in. zakaz zwalniania pracowników, którym zostało 4 lata do emerytury. Rząd szacuje, że program przyczyni się do wzrostu zatrudnienia o 50-80 tys. osób bezrobotnych oraz pobierających zasiłki i świadczenia przedemerytalne.