Największe obawy inwestorów wywołuje stan finansów publicznych. Są sceptyczni wobec planu reform budżetowych wicepremiera Jerzego Hausnera. Ich zaniepokojenie budzi to, czy do programu niepopularnych cięć socjalnych uda się przekonać parlament, gdzie SLD nie dysponuje stabilną większością głosów. Pozostają też wątpliwości, czy plan Hausnera - nawet jeśli wejdzie w życie - okaże się wystarczającym lekarstwem na rosnący niebezpiecznie dług publiczny.
Dane gospodarcze nie sprzyjają
GUS podał w piątek, że według wstępnych danych wzrost PKB w minionym roku wyniósł 3,7% (czyt. str. 5.). Wielkość ta nie była zaskoczeniem dla rynku. Niepokój budzą jednak informacje o braku ożywienia w inwestycjach, które spadły o 0,9%. Nie widać także poprawy na rynku pracy. W grudniu 2003 r. bezrobocie wyniosło 20%. To budzi obawy o trwałość wzrostu gospodarczego.
Po południu złotemu nie sprzyjały też zaskakująco słabe dane o deficycie obrotów bieżących w grudniu ub.r. Deficyt sięgnął aż 678 mln euro, wobec oczekiwanych przez rynek 230 mln. Szczególnie zaskoczył silny wzrost importu.
Wciąż słaby dolar