Ze wstępnych danych wynika, że największym zainteresowaniem podatek liniowy cieszy się na Śląsku. Wybrało go tam około 15% podatników.
Natomiast najmniej deklaracji wpłynęło do urzędów skarbowych w Rzeszowie. Podkarpacka Izba Skarbowa poinformowała, że na tę formę opodatkowania zdecydowało się przejść 5,8 tys. przedsiębiorców, czyli zaledwie 6,5% wszystkich. W całym kraju - jak wynika z danych - jest to niespełna 10% przedsiębiorców.
Wielu podatników ze złożeniem oświadczeń o wyborze sposobu opodatkowania czekało do ostatniego dnia. W rezultacie, chociaż termin składania wniosków upłynął 20 stycznia, deklaracje wciąż napływają. Trzeba je jeszcze wpisać do systemu komputerowego. - Planowany termin zakończenia przetwarzania danych wyznaczono na 10 lutego - poinformował Andrzej Kulmatycki z Izby Skarbowej w Warszawie. Ministerstwo Finansów szacuje, że w połowie lutego przedstawi dokładne dane dotyczące wprowadzenia jednolitej stawki podatkowej.
Przedstawiciele izb skarbowych mówią, że na 19-proc. podatek decydują się głównie najzamożniejsi podatnicy. - Na nowej formie opodatkowania skorzystają głównie podatnicy płacący do tej pory 30- lub 40-proc. stawkę - powiedziała Maria Bojczuk z kieleckiej izby. Przedsiębiorcy boją się także utraty prawa do ulg. - Ostrożność wynikała z pozbawienia ich prawa do wspólnego opodatkowania małżonków - mówi Andrzej Pieczko z Izby Skarbowej w Zielonej Górze.
Wprowadzenie liniowego, 19-proc., podatku dla przedsiębiorców miało kosztować budżet w tym roku 2,2 mld zł. Być może ze względu na to, że tylko niespełna 10% osób prowadzących firmy zdecydowało się na nową formę, koszty będą niższe.