W piątek ropa naftowa nieco zdrożała, ale cały miniony tydzień przyniósł spadek ceny surowca na giełdzie w Londynie o 5%. Na rynku panuje przekonanie, że OPEC na najbliższym posiedzeniu nie zmniejszy limitów wydobycia. Ustąpiły też obawy, że w czasie tej zimy może zabraknąć oleju opałowego w USA i w Europie. Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) spotyka się za niecałe dwa tygodnie, by wyznaczyć poziom wydobycia na najbliższe kilka miesięcy. Światowy popyt na ropę zazwyczaj spada w II kwartale, gdyż zmniejsza się zużycie oleju opałowego na północnej półkuli. Analitycy są jednak na ogół zgodni co do tego, że dopóki ceny ropy utrzymują się na wysokim poziomie, a zapasy tego surowca na niskim, dopóty OPEC nie ma żadnych powodów, by zmniejszać wydobycie. W czwartek potwierdził te opinie irański wiceminister ds. ropy Mohammad Hadi Nejad-Housseinian, mówiąc reporterom w Bangkoku, że "jest niemożliwe, by lutowe spotkanie OPEC mogło podjąć jakąkolwiek decyzję o zmianie limitów wydobycia". W piątek ropa nieco zdrożała - po południu na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w marcu kosztowała 29,35 USD, wobec 29,13 USD na czwartkowym zamknięciu.
Cena kontraktów terminowych na miedź ustanowiła w piątek sześcioletni rekord, gdyż w południe naszego czasu rozpoczął się strajk w chilijskiej kopalni Cerro Colorado. Wprawdzie jej produkcja stanowi jedynie 0,8% światowego wydobycia, ale zapasy miedzi monitorowane przez londyńską giełdę są obecnie najniższe od 34 miesięcy. Popyt na miedź, zwłaszcza w Chinach i USA, rośnie bowiem od ponad roku, a jej dostawy są zakłócane przez częste strajki w Chile, katastrofę w jednej z indonezyjskich kopalni, czy wreszcie ostatnio przez awarię w Papui Nowej Gwinei. W piątek po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 2472 USD, wobec 2454 USD na czwartkowym zamknięciu.
Złoto nieco w piątek zdrożało, gdyż ponownie zaczął spadać kurs dolara wobec euro i jena po opublikowaniu gorszych niż prognozowano danych o tempie wzrostu PKB w Stanach Zjednoczonych. Poza tym przez minione 2 tygodnie redukowały pozycje fundusze hedgingowe, co przyczyniło się do czwartkowego spadku ceny złota aż o 3,9%. W piątek uncja złota z dostawą w lutym zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 2,2 USD, do 401,6 USD.