Pierwsza sesja nowego miesiąca na rynku terminowym przyniosła inwestorom większą dawkę wrażeń. Kontrakty na WIG20 otworzyły się na niewielkim plusie i po początkowym kilkunastopunktowym wzroście dalsza część sesji upłynęła pod znakiem stabilizacji. W ostatniej godzinie strona popytowa ponownie przeprowadziła silniejszy atak.

Pomimo wzrostu kursu można zauważyć brak wiary inwestorów w dalszą zwyżkę. Świadczy o tym dawno nie obserwowana ujemna baza. Rynek ocenia, że obecny wzrost to jedynie odreagowanie wcześniejszej fali spadku, a dalsza korekta pozostaje tylko kwestią czasu. Podejście takie wydaje się słuszne - biorąc pod uwagę czas trwania styczniowej stabilizacji oraz styl wybicia.

Technicznie obraz rynku również prezentuje się klarownie. Wyraźne przełamanie wsparcia na poziomie 1670 pkt powinno zaowocować głębszą korektą. Na wykresie indeksu wsparcie zaznacza się w okolicy 1540 pkt. W zależności od tego, jak będzie kształtowała się baza, kontrakty terminowe mogą rysować dno w przedziale 1540-1560 pkt. Większość wskaźników technicznych również informuje o przewadze strony podażowej. MACD wygenerował sygnał sprzedaży i aktualnie zmierza w kierunku linii równowagi. RSI zdecydowanie przełamał barierę 50 pkt, trudno także oczekiwać zakończenia spadków wskaźnika Price ROC. Negatywny sygnał powstał również na ADX, który rozpoczął wzrosty z bardzo niskich poziomów, wskazując aktualnie na trend spadkowy.

Wczorajsze wzrosty kursu kontraktów należy traktować bardzo ostrożnie. Na razie rysuje się książkowy ruch powrotny do przełamanego wcześniej wsparcia. W obecnych okolicznościach o powrocie wzrostów będzie można mówić, gdy zostanie przełamana bariera 1730 pkt.