Potwierdziły się nasze informacje, że światowy ubezpieczyciel XL Insurance zamierza wejść na polski rynek. - Przez kilka najbliższych miesięcy nie będziemy komentować naszych planów - powiedziała nam Carol Parker Trott, rzecznik prasowy XL Capital, spółki-matki koncernu. Wniosek XL o wydanie zezwolenia na prowadzenie działalności w Polsce w formie oddziału głównego zagranicznego zakładu ubezpieczeń jest rozpatrywany przez Urząd Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.
Zbędne wątpliwości
Zwłoka, o której mówi rzecznik C. Trott, może sugerować, że firma zdecyduje się działać u nas na podstawie jednolitej europejskiej licencji, co będzie możliwe po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Spółka-matka występuje wówczas do swojego nadzoru o wydanie zezwolenia np. na sprzedaż polis w innym państwie członkowskim, bez konieczności zakładania spółek-córek czy oddziału, co jest rozwiązaniem tańszym, np. ze względów podatkowych.
Jest to o tyle prawdopodobne, bo z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że urzędnicy mają wątpliwości, czy wydać zezwolenie firmie, której główna siedziba zlokalizowana jest w tzw. raju podatkowym. XL Capital zarejestrowany jest na Bermudach. Posiada ok. dziewięćdziesięciu spółek-córek w na sześciu kontynentach. W Europie ma filie m.in. w Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz w Czechach i na Węgrzech. W 2002 r. suma składek zebranych przez spółki z grupy XL Capital wyniosła 4,5 mld USD. XL Capital w 1991 r. została wprowadzona na giełdę, jest notowana w Nowym Jorku.
Przejmą portfel?