Aviva szacuje, że zysk operacyjny za ubiegły rok wyniesie ok. 1,9 mld funtów (3,5 mld USD), co oznacza, iż będzie o 12% wyższy niż w 2002 r. Tymczasem analitycy spodziewali się do tej pory, że brytyjski ubezpieczyciel zarobi na działalności operacyjnej 1,7 mld funtów. Oficjalny raport ma przedstawić 25 lutego.
- Spółka nie podała dokładnie, w jakich segmentach rynku poprawiła wyniki, ale wydaje się, że więcej zarobiła na działalności ubezpieczeniowej na życie w Wielkiej Brytanii. Pomogły też prawdopodobnie lepsze rezultaty ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych - powiedział agencji Bloomberga Dylan Ball, analityk banku CS First Boston.
Jednym z dobrych posunięć dyrektora Aviva - Richarda Harveya - było postawienie w ostatnim czasie na sprzedaż grupowych ubezpieczeń emerytalnych, zamiast polis indywidualnych. Dzięki temu spółka zwiększyła w ub.r. sprzedaż takich polis na rynku brytyjskim aż o 20%.
Około 50% zysków Aviva pochodziło z rynku brytyjskiego, natomiast większość pozostałych z kontynentalnej Europy (m.in. z Polski, gdzie spółka wciąż działa pod dawnym szyldem Commercial Union). Koncernowi sprzyjało paradoksalnie dość słabe zaangażowanie na rynku amerykańskim. Dzięki temu w niewielkim stopniu na wyniki wpłynęło 11-proc. umocnienie funta wobec dolara w 2003 r. Pod tym względem Aviva pobiła swojego głównego konkurenta na Wyspach - Prudentiala. Większy rywal, pod względem wartości zebranych na całym świecie składek, podał niedawno, że wpływy zmniejszyły mu się o 16% w ub.r., a jednym z powodów była słabość waluty Stanów Zjednoczonych, gdzie spółka ma mocną pozycję.
Aviva poinformowała też w piątek, że zamyka brokerskie biuro ubezpieczeniowe - Hill House Hammond. Firma zwolni 1600 osób i postawi bardziej na bezpośrednią sprzedaż usług.