Piątkowa sesja niewiele zmieniła obraz rynku papierów dłużnych. Zmiany cen były kosmetyczne. Rentowność przesunęła się w górę o 2-3 pkt bazowe i wyniosła 6,27% dla dwulatek, 7,02% dla pięciolatek i 7,03% dla dziesięciolatek. Widać wśród inwestorów obawy o przyszłość i stąd nie spieszą się oni z zakupami. Osłabiający się złoty nie sprzyja inwestycjom w obligacje ze strony zagranicznych podmiotów.
Niepewna sytuacja utrzymuje się również na węgierskim rynku. W piątek dochodowość tamtejszych pięciolatek zwiększyła się o 28 pkt bazowych, do 10,18%. To blisko styczniowego szczytu i niedaleko maksimum z jesieni ub.r., kiedy doszło do znaczącej wyprzedaży węgierskich obligacji.
Słabe dane z amerykańskiego rynku pracy wzmocniły papiery rządu USA. W przypadku dziesięciolatek doszło do obniżki zyskowności o prawie 9 pkt bazowych, do 4,08%. W dalszym ciągu obowiązuje więc średniookresowy trend boczny, który nie daje odpowiedzi na pytanie, jak szacują inwestorzy prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w Stanach w tym roku.