Złoty umocnił się o 1,1 procent do euro i o 1,6 procent do dolara w porównaniu z poziomami z piątkowego popołudnia, zanim jeszcze rozpoczęły się rozmowy PO z koalicją.

Premier Leszek Miller powiedział w sobotę, że piątkowe rozmowy z Platformą zwiększają szansę przegłosowania rządowego planu cięć wydatków budżetowych. Liderzy PO powstrzymują się jednak z deklaracją ewentualnego poparcia do czasu kiedy otrzymają szczegóły planowanych zmian legislacyjnych - nastąpić ma to do 27 lutego.

"Rynek trochę przesadził w wyprzedażą złotego (w ubiegłym tygodniu), a po rozmowach SLD-PO niektórzy zdali sobie sprawę, że utrzymywanie długich pozycji w walutach przez cały okres oczekiwania na deklaracje PO może nie być najlepszą strategią" - powiedział jeden z dealerów.

Przed piątkowymi rozmowami, złoty na krótko sięgnął poziomu powyżej 4,89 złotego za euro, czyli najniższego w historii. W poniedziałek nieco wyższe były również ceny obligacji. Rentowności spadły o dwa do trzech punktów na całej długości krzywej, jednak dealerzy uważają, że rynek nadal jest nerwowy i w najbliższym czasie potencjał wzrostowy jest ograniczony. Testem zainteresowania krótkimi instrumentami dłużnymi będzie poniedziałkowa oferta 52-tygodniowych bonów skarbowych o wartości 1,0 miliarda złotych.

((Autor: Marta Karpińska; Tłumaczyła: Barbara Woźniak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 653 9700, RM: [email protected]))